Opole chce skleić rozproszony rynek baterii w jeden silny klaster

Opole chce skleić rozproszony rynek baterii w jeden silny klaster

FOT. UM Opole

W opolskim Parku Naukowo-Technologicznym padł sygnał, który może połączyć producentów, recyklerów i naukowców w jeden łańcuch. Przedstawiciele biznesu, stowarzyszeń, uczelni i stref ekonomicznych podpisali deklarację powołania Polskiego Klastra Baterii Elektrycznych. To nie jest wyłącznie branżowy gest – w tle widać próbę ustawienia Opola bliżej jednego z najważniejszych rynków przyszłości.

  • W Parku Naukowo-Technologicznym padł sygnał do wspólnego ruchu
  • Klaster ma łączyć produkcję, recykling i odzysk surowców
  • Ambicje rosną razem z rynkiem i nowymi przepisami

W Parku Naukowo-Technologicznym padł sygnał do wspólnego ruchu

Podpisanie deklaracji w siedzibie Parku Naukowo-Technologicznego w Opolu było pierwszym wyraźnym krokiem do zbudowania porozumienia, które ma zebrać rozproszony dziś sektor bateryjny w jedną strukturę. Właśnie integracja jest tu słowem, które wraca najczęściej – bo branża baterii elektrycznych składa się z wielu ogniw działających osobno, od produkcji po odzysk surowców i utylizację.

W zamyśle Klastra chodzi nie tylko o współpracę instytucji i firm. Inicjatorzy patrzą szerzej – na technologię, gospodarkę i energetyczną zmianę, która już trwa w Europie. Dla Opola oznacza to szansę, by nie być jedynie obserwatorem, ale miejscem, gdzie spotykają się wiedza, przemysł i zaplecze do rozwoju nowych projektów.

Klaster ma łączyć produkcję, recykling i odzysk surowców

Nowa inicjatywa została pomyślana jako odpowiedź na rosnące znaczenie baterii litowo-jonowych i na potrzebę zamykania obiegu materiałów. Jej twórcy wskazują, że bez takiej współpracy trudno będzie jednocześnie rozwijać przemysł, ograniczać emisje i odzyskiwać cenne surowce.

Działalność KBE ma koncentrować się na kilku obszarach:

– rozwoju technologii produkcji, recyklingu i utylizacji baterii litowo-jonowych,
– budowie gospodarki o obiegu zamkniętym i lepszym odzyskiwaniu surowców strategicznych, takich jak ołów, kobalt, lit czy nikiel,
– promowaniu Polski jako wiarygodnego partnera technologicznego w sektorze bateryjnym,
– ograniczaniu śladu węglowego w całym cyklu życia baterii, przy wykorzystaniu zaawansowanych metod recyklingu, które mogą zmniejszyć emisję CO2 nawet o 80,9%.

To właśnie ten ostatni punkt pokazuje, że stawka jest większa niż tylko rozwój jednej branży. Chodzi o zmianę, która ma łączyć przemysł z celami środowiskowymi i sprawiać, że bateria przestaje być odpadem, a staje się źródłem materiałów do ponownego użycia.

Ambicje rosną razem z rynkiem i nowymi przepisami

Koordynatorem klastra został Park Naukowo-Technologiczny w Opolu, a funkcję menadżera objął prof. dr hab. inż. Jarosław Mamala, znany ekspert w dziedzinie elektromobilności. Wśród podmiotów, które mają docelowo tworzyć trzon inicjatywy, wymieniane są między innymi LG Energy Solution Wrocław , Impact Clean Power Technology, Wastes Service Group, Ascend Elements oraz Umicore Poland.

W projekcie ważną rolę przypisano także instytucjom publicznym. Miasto Opole występuje jako lokalny partner, udostępniając zasoby PNT i tereny inwestycyjne. Z kolei Ministerstwo Rozwoju i Technologii ma wspierać inicjatywę strategicznie – od strony przepisów, administracji i dostępu do finansowania krajowego oraz unijnego.

Znaczenie całego przedsięwzięcia widać też w liczbach. Według przywoływanych prognoz zapotrzebowanie na baterie litowo-jonowe ma wzrosnąć z 780 GWh w 2025 roku do 4,7 TWh w 2030 roku. Polska już dziś należy do największych producentów takich baterii w Europie, a nowe regulacje unijne tylko podnoszą poprzeczkę. Rozporządzenie UE 2023/1542 zakłada, że od 2031 roku obowiązywać będą minimalne progi odzysku materiałów, między innymi:

– 16% dla kobaltu,
– 85% dla ołowiu.

W takim otoczeniu budowa krajowej infrastruktury recyklingowej przestaje być dodatkiem do przemysłu. Staje się warunkiem, by Polska utrzymała mocną pozycję w europejskim łańcuchu wartości i nie oddała pola tam, gdzie o przewadze coraz częściej decyduje odzysk surowców, a nie sama produkcja.

na podstawie: UM Opole.