Opole chce obniżyć ceny akademików. Dopłaty mają ruszyć jesienią

Opole chce obniżyć ceny akademików. Dopłaty mają ruszyć jesienią

FOT. UM Opole

Zanim maturzyści ostatecznie wybiorą uczelnię, w Opolu pojawiła się propozycja, która może mocno zmienić ich rachunki za studia. Miasto chce dopłacać do miejsc w akademikach, tak by koszt pobytu spadł wyraźnie poniżej obecnego poziomu. Samorząd liczy, że to będzie dla części kandydatów konkretny argument, a nie tylko deklaracja o „przyjaznym mieście akademickim”. Szczegóły mają jednak wypracować same uczelnie.

  • Miasto liczy na tańszy start studiów i mocniejszy nabór
  • Uczelnie mają same ustalić zasady i sprawdzić, kto dostanie wsparcie
  • Najlepsi studenci mają dostać pierwszeństwo

Miasto liczy na tańszy start studiów i mocniejszy nabór

Opolski ratusz wystąpił do uczelni z ofertą wsparcia, które ma obniżyć opłaty za miejsce w domu studenta mniej więcej o 40–50 procent. W zamyśle prezydenta Arkadiusza Wiśniewskiego to właśnie teraz, na etapie rekrutacji, taki sygnał ma największe znaczenie – bo decyzje o studiach zapadają zwykle szybciej niż późniejsze plany przeprowadzki czy szukania mieszkania.

„Chcemy przyciągać młodych perspektywicznych ludzi, by u nas studiowali, a potem osiedlali się” – podkreśla Arkadiusz Wiśniewski.

Samorząd nie ukrywa, że chodzi nie tylko o same studia, ale też o zatrzymanie młodych ludzi w mieście. W ocenie prezydenta Opole ma do tego kilka argumentów: rynek pracy, niskie bezrobocie i zróżnicowany przemysł. Dla studentów oznacza to prosty rachunek – tańszy akademik może przechylić szalę tam, gdzie wcześniej decydowała wyłącznie cena.

Uczelnie mają same ustalić zasady i sprawdzić, kto dostanie wsparcie

Miasto nie chce narzucać szczegółowych reguł. Mechanizm dopłat, warunki skorzystania z programu i techniczne zasady mają przygotować Uniwersytet Opolski oraz Politechnika Opolska. To ważne, bo od ich decyzji zależy, czy pomoc będzie szeroka, czy raczej skierowana do ograniczonej grupy studentów.

„Nie chcemy nikomu narzucać żadnych zasad, tym zajmą się uczelnie” – mówi prezydent Opola.

Według założeń program ma kosztować budżet miasta około 4–5 milionów złotych rocznie. Władze Opola liczą jednak, że to wydatek, który zwróci się w dłuższej perspektywie poprzez większe zainteresowanie studiami w mieście. Warto zauważyć, że w takiej sytuacji liczy się nie tylko sama wysokość dopłaty, ale też prostota zasad – jeśli będą zbyt skomplikowane, część kandydatów może zwyczajnie nie zdążyć z decyzją.

Najlepsi studenci mają dostać pierwszeństwo

Rektorzy obu opolskich uczelni – prof. Jacek Lipok z Uniwersytetu Opolskiego i prof. Marcin Lorenc z Politechniki Opolskiej – są zgodni co do tego, że dopłaty powinny trafić do najlepszych studentów. Wszystko wskazuje więc na to, że program będzie powiązany z systemem stypendialnym i nagradzaniem dobrych wyników w nauce.

W przypadku osób rozpoczynających studia pod uwagę mają być brane także sukcesy w olimpiadach przedmiotowych. To oznacza, że pomoc nie będzie skierowana wyłącznie do tych, którzy już studiują, ale również do maturzystów z mocnym dorobkiem jeszcze przed pierwszym rokiem na uczelni.

Program ma objąć studentów wszystkich roczników, a start dopłat zaplanowano na październik. Dla Opola to wyraźny ruch w stronę rynku akademickiego, a dla kandydatów – konkretna obietnica, że miejsce w akademiku nie musi kosztować tyle, by od początku studiów szukać kompromisów poza miastem.

na podstawie: UM Opole.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Opole). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.