Telefon zniknął, potem padły ciosy - 42-latek trafił do aresztu

Telefon zniknął, potem padły ciosy - 42-latek trafił do aresztu

FOT. Policja Opole

Telefon komórkowy miał być łupem, ale sprawa szybko przerodziła się w brutalny atak na ulicy Opola. Kryminalni z Komisariatu II Policji w Opolu zatrzymali 42-letniego mieszkańca województwa kujawsko-pomorskiego, a sąd wysłał go na trzy miesiące do aresztu. Mężczyzna odpowie za kradzież rozbójniczą i uszkodzenie ciała.

Do zdarzenia doszło 25 maja na jednej z ulic Opola. Jak ustalili śledczy, podejrzany najpierw zabrał pokrzywdzonemu telefon komórkowy, a potem, chcąc zatrzymać go przy sobie, użył przemocy. Uderzał i popychał mężczyznę.

Sprawą zajęli się policjanci służby kryminalnej z Komisariatu II Policji w Opolu. To właśnie oni doprowadzili do zatrzymania 42-latka. Decyzją sądu mężczyzna trafił do tymczasowego aresztu na trzy miesiące.

Śledczy wskazują, że podejrzany działał w warunkach multirecydywy. To oznacza dla niego surowsze konsekwencje. Za taki zestaw czynów grozi mu kara do 15 lat więzienia.

Ta sprawa pokazuje, jak szybko zwykła kradzież może przejść w brutalne pobicie, a jedno zdarzenie zamienić się w poważny problem karny dla sprawcy.

na podstawie: KWP Opole.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Opole). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.