[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga – Odra Opole – Polonia Warszawa 1:2. Goście odwrócili losy meczu w Opolu

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga – Odra Opole – Polonia Warszawa 1:2. Goście odwrócili losy meczu w Opolu

Odra Opole przegrała u siebie z Polonią Warszawa 1:2. Gospodarze prowadzili do przerwy 1:0 po trafieniu S. Kobusinskiego, ale po zmianie stron obraz gry się odwrócił i to zespół z Warszawy wywiózł z Itaka Areny komplet punktów. Dla opolan był to mecz, który długo układał się po ich myśli, a skończył się dużym rozczarowaniem.

W niedzielne popołudnie na stadionie Odry Opole od początku czuć było, że to spotkanie ma swój ciężar. Polonia przyjechała jako drużyna wyżej notowana, bo zajmowała 6. miejsce w tabeli, ale gospodarze – mimo ostatniej mieszanej serii wyników – nie zamierzali oddawać pola. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem uwagę przyciągała też konferencja prasowa z udziałem trenera gości Mariusza Pawlaka, a sam mecz był szerzej zapowiadany również w serwisie sport.tvp.pl.

Odra zaczęła odważnie i długo trzymała korzystny wynik

Początek należał do Odry, która potrafiła wykorzystać swoją pierwszą wyraźniejszą okazję. W 16. minucie S. Kobusinski dał gospodarzom prowadzenie i przez długi czas wszystko wyglądało dla opolan całkiem dobrze. Była energia, było zaangażowanie, a przy tym sporo walki o każdy metr boiska.

Polonia nie zamierzała jednak przyjmować tej porażki bez odpowiedzi. Goście, choć momentami mieli problemy z wejściem w rytm meczu, stopniowo przejmowali inicjatywę. Widać było, że przyjezdni z Warszawy mają więcej jakości w ofensywie i potrafią dłużej utrzymać się przy piłce, choć konkrety przyszły dopiero po przerwie.

Odra do szatni schodziła z prowadzeniem, ale nie z pełnym spokojem. Już przed pauzą zaczęły pojawiać się pierwsze kartki, a mecz robił się coraz bardziej fizyczny. Sędzia M. Piszczelok miał tego dnia sporo pracy, bo napięcie na boisku rosło z każdą kolejną minutą.

Po zmianie stron gospodarze ruszyli z dwiema zmianami, próbując utrzymać świeżość i kontrolę nad wydarzeniami. Na początku wydawało się, że opolanie są w stanie dowieźć korzystny wynik dalej, jednak Polonia zaczęła coraz częściej zagrażać bramce Odry.

Vega wyrównał, a Zjawiński przesądził o wyniku w końcówce

Przełom nastąpił w 61. minucie, kiedy D. Vega doprowadził do remisu. To trafienie wyraźnie podcięło gospodarzom skrzydła, a jednocześnie dodało odwagi warszawianom, którzy z każdą chwilą wyglądali coraz pewniej.

Od tego momentu mecz stał się bardziej nerwowy. Kartki spadły na kolejne nazwiska, a gra zaczęła się rwać. Odra próbowała jeszcze odpowiadać, ale brakowało jej już tej samej lekkości, którą pokazała przed przerwą. Z kolei Polonia cierpliwie czekała na swoją szansę i doczekała się jej w samej końcówce.

W 90. minucie L. Zjawiński zdobył bramkę na 2:1 i przesądził o losach spotkania. Dla Odry to był cios szczególnie bolesny, bo przez długi czas wszystko wskazywało na to, że gospodarze przynajmniej punktu nie oddadzą. Ostatecznie jednak trzy punkty pojechały do Warszawy.

W końcówce napięcie sięgnęło zenitu, co potwierdziła też kolejna kartka dla Zjawińskiego chwilę po jego decydującym golu. Wcześniej żółte kartoniki obejrzeli między innymi S. Kobusinski, J. Budnicki, S. Cisse, Cassio i K. Palacz, więc mecz od dawna zmierzał w stronę twardej, intensywnej rywalizacji.

Dla Odry to spotkanie było przykrym zwieńczeniem domowej potyczki, bo przy prowadzeniu do przerwy apetyty były na pewno większe. Po 34. kolejce bilans gospodarzy zatrzymał się na 44 punktach, a Polonia dołożyła do swojego konta cenne zwycięstwo i umocniła pozycję w górnej części tabeli. W Opolu pozostaje więc poczucie, że przez długi czas było blisko, ale ostatecznie zabrakło najważniejszego – utrzymania wyniku do końca.

Odra OpoleStatystykaPolonia Warszawa
1Gole2