Wielkanocny pośpiech stał się prezentem dla złodziei i oszustów

Wielkanocny pośpiech stał się prezentem dla złodziei i oszustów

W galeriach handlowych, supermarketach i w sieci przed świętami rośnie ryzyko utraty pieniędzy oraz danych. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji przypominają, że wystarczy chwila nieuwagi, by zniknął portfel, telefon albo ktoś wpadł w pułapkę fałszywego sklepu. W Wielką Sobotę wielu klientów rusza po ostatnie zakupy, a złodzieje i cyberoszuści liczą właśnie na pośpiech.

Jak podaje Policja, to właśnie tłok i roztargnienie najczęściej otwierają drogę do kradzieży. Portfel, telefon, dokumenty i klucze powinny być dobrze schowane, najlepiej w miejscu trudnym do sięgnięcia dla obcych. Funkcjonariusze zwracają uwagę, by większej gotówki nie trzymać w jednym miejscu. Lepiej rozdzielić pieniądze i schować je do różnych kieszeni.

Portfel najbezpieczniej nosić w wewnętrznej, zapinanej kieszeni ubrania. Policja ostrzega, że tylna kieszeń spodni albo zewnętrzna przegroda plecaka to dla kieszonkowca zbyt łatwy cel. Ostrożność jest potrzebna także przy kluczach i dokumentach. Jeśli w jednej torbie znajdują się klucze oraz dokument z adresem zamieszkania, złodziej może zyskać dostęp nie tylko do pieniędzy, ale też do mieszkania.

W czasie zakupów nie należy zostawiać torebki w wózku sklepowym ani odkładać jej na ladę, nawet na chwilę. Najbezpieczniej mieć ją z przodu, zamkniętą i cały czas w zasięgu wzroku. Przy kasie warto zasłaniać klawiaturę podczas wpisywania kodu PIN, a zawartości portfela nie pokazywać osobom stojącym obok. Numeru PIN nie wolno zapisywać na karcie ani trzymać go w portfelu.

Policjanci przypominają też o dzieciach. Przed wejściem do sklepu lub galerii handlowej opiekun powinien wytłumaczyć najmłodszym, co zrobić w razie zgubienia się w tłumie. Najważniejsza zasada jest prosta - dziecko ma zostać w miejscu, w którym ostatnio widziało opiekuna, i nie wychodzić z obcymi. Pomoc może znaleźć u umundurowanego policjanta, pracownika ochrony albo sprzedawcy przy kasie. Przydaje się także opaska z numerem telefonu rodzica, karteczka z kontaktem w kieszeni lub zapisane numery alarmowe w telefonie starszego dziecka.

Problemy nie kończą się przy sklepowej kasie. Policja zwraca uwagę, że przedświąteczny czas to także wzmożona aktywność oszustów w internecie. Fałszywe sklepy, podejrzanie tanie oferty i wiadomości z niebezpiecznymi linkami należą do najczęstszych pułapek. Szczególną czujność trzeba zachować wtedy, gdy markowy produkt kosztuje rażąco mało. Taka oferta może oznaczać próbę wyłudzenia pieniędzy albo sprzedaż towaru pochodzącego z przestępstwa.

Przed zakupem warto sprawdzić opinie o sprzedawcy oraz to, czy sklep podaje pełne dane rejestrowe, adres i numer telefonu. Funkcjonariusze apelują, by nie otwierać linków z e-maili i SMS-ów o rzekomej niedopłacie za kuriera albo konieczności potwierdzenia zamówienia. Najbezpieczniej samemu wpisać adres sklepu lub banku w przeglądarce, zamiast klikać w gotowy odnośnik.

Jeśli internetowy sklep wzbudza choć cień wątpliwości, rozsądniejsza może być płatność przy odbiorze paczki. To nie daje pełnej gwarancji bezpieczeństwa, ale ogranicza ryzyko utraty pieniędzy jeszcze przed otrzymaniem przesyłki. Świąteczny pośpiech nie powinien usypiać czujności, bo w tłumie i w sieci najłatwiej stracić portfel, a potem już tylko liczyć straty.

na podstawie: KWP Opole.