Arbuzowe lody, głowa owcy i kompot bez cukru. Tak żyją zwierzęta w opolskim zoo

Arbuzowe lody, głowa owcy i kompot bez cukru. Tak żyją zwierzęta w opolskim zoo

FOT. Urząd Miasta Opola

W opolskim zoo posiłek nie kończy się na podaniu mięsa, owoców czy ryb. Dla części zwierząt jedzenie staje się także okazją do ruchu, poszukiwania i poznawania nowych smaków. Tygrys Diego długo przyglądał się głowie owcy, jaguary rozbijały arbuzy, a goryle dostały bezcukrowy kompot. Za każdym jadłospisem stoją obserwacje opiekunów i konsultacje z lekarzem weterynarii.

W kuchni Ogrodu Zoologicznego w Opolu każdego dnia powstają setki porcji dla wielu gatunków. Owoce, warzywa, mieszanki, mięso i ryby są dobierane nie tylko pod kątem wartości odżywczych. Ważne jest również to, by sposób podania odpowiadał naturalnym zachowaniom zwierząt i zachęcał je do aktywności.

  • Od mrożonych arbuzów po ryby dla uchatek
  • Diego dostał dziczyznę, a potem głowę owcy
  • Codzienna obserwacja zmienia jadłospis zwierząt

Od mrożonych arbuzów po ryby dla uchatek

Latem opiekunowie wykorzystują produkty, które pomagają zwierzętom przetrwać upały i jednocześnie urozmaicają codzienną rutynę. Mrożone arbuzy trafiają między innymi do okapi, antylop bongo i jaguarów. Dostarczają płynów oraz mikroelementów, a ich zdobywanie wymaga od zwierząt dodatkowego zainteresowania i działania.

Jaguary początkowo nie traktowały arbuza wyłącznie jako jedzenia. Rozbijały go łapami, oglądały i dopiero później zjadały. Dla uchatek przygotowywane są natomiast zamrożone tuszki ryb. W ich przypadku mrożona forma łączy ochłodę z pokarmem, który należy do największych przysmaków tych zwierząt.

– Dzisiaj nie patrzymy już na karmienie zwierząt wyłącznie przez pryzmat zaspokojenia głodu. Chcemy, żeby dieta jak najbardziej przypominała tę naturalną, a jednocześnie była elementem dobrostanu – podkreśla Aleksandra Czechowska, prezes Ogrodu Zoologicznego w Opolu.

Jak zaznacza, każda zmiana w żywieniu jest konsultowana z opiekunami i lekarzami weterynarii. Pracownicy zoo korzystają także z doświadczeń innych ogrodów zoologicznych.

Diego dostał dziczyznę, a potem głowę owcy

W jadłospisie dużych kotów zwiększono różnorodność mięsa. Wprowadzono między innymi dziczyznę, a reakcje zwierząt były obserwowane przy kolejnych zmianach. Jednym z przykładów jest tygrys Diego, którego masa wzrosła z około 170 do 194 kilogramów.

Szczególne zainteresowanie wzbudziło podanie mu głowy owcy kameruńskiej. Tygrys nie rzucił się od razu na pokarm. Najpierw długo go oglądał, podchodził, po czym się wycofywał. Dopiero po takiej ocenie zdecydował się na jedzenie. Taki sposób reagowania przypomina zachowanie dzikich drapieżników, które przed rozpoczęciem posiłku sprawdzają potencjalną zdobycz.

Podobne zmiany obejmują także zwierzęta roślinożerne. Goryle otrzymują cykorię, seler naciowy i zioła. Cykoria, ze względu na gorzki smak, wymagała stopniowego przyzwyczajenia. Nadal największą popularnością cieszą się jabłka, orzechy i banany, ale opiekunowie celowo rozszerzają jadłospis.

Pokarm dla goryli bywa rozsypywany po wybiegu. Zwierzęta muszą go wtedy odnaleźć, co zapewnia im dodatkową aktywność zamiast biernego oczekiwania na gotową porcję. Otrzymują również bezcukrowy kompot owocowy, który jest dla nich atrakcyjnym urozmaiceniem.

Codzienna obserwacja zmienia jadłospis zwierząt

O tym, czy dana dieta się sprawdza, decyduje nie tylko jej skład. Opiekunowie przyglądają się apetytowi zwierząt, ich zachowaniu, masie ciała i funkcjonowaniu układu pokarmowego. Jeśli pojawia się taka potrzeba, zmieniają proporcje warzyw lub owoców albo wprowadzają inne składniki.

– Dieta ma ogromny wpływ na zdrowie zwierząt. Dzięki odpowiednio dobranym składnikom możemy poprawić ich kondycję, masę ciała czy funkcjonowanie układu pokarmowego – mówi Witold Walczak, lekarz weterynarii z opolskiego zoo.

Przykładem jest żyrafa Perełka, która przestała rosnąć. Po korekcie jadłospisu zaczęła nabierać lepszych proporcji. To pokazuje, że menu mieszkańców zoo nie jest ustalane raz na zawsze. Dla odwiedzających oznacza to również, że nietypowe karmienie – takie jak poszukiwanie rozsypanego pokarmu czy jedzenie mrożonego arbuza – może być częścią planu wspierającego zdrowie i naturalną aktywność zwierząt.

na podstawie: Urząd Miasta Opola.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Opola). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji