Rodzina z Opolszczyzny straciła 1799 zł na hulajnogę. Teraz ostrzega innych

Rodzina z Opolszczyzny straciła 1799 zł na hulajnogę. Teraz ostrzega innych

Na ekranie wszystko wyglądało jak zwykły zakup, a skończyło się przelewem na 1 799 zł i pustym oczekiwaniem na paczkę. Starostwo Powiatowe w Opolu opublikowało historię mieszkanki powiatu na jej prośbę, bo podobna oferta może pojawić się przed oczami kolejnych kupujących. W centrum sprawy była hulajnoga KuKirin G4 i sprzedaż, która na pierwszym etapie nie zdradzała, że chodzi o coś innego niż sam pojazd. Sprawą zajęła się policja, a dokumenty trafiły też do Rzecznika Konsumentów.

  • Nastolatek odkładał pieniądze miesiącami, a oferta wyglądała jak prawdziwy sklep
  • Policja dostała zgłoszenie, a rzecznik wskazał wprowadzenie w błąd

Nastolatek odkładał pieniądze miesiącami, a oferta wyglądała jak prawdziwy sklep

Historia zaczęła się od 13-latka, który przez wiele miesięcy odkładał pieniądze na wymarzoną hulajnogę. Chciał nawet sprzedać rower, żeby domknąć brakującą kwotę. Gdy w internecie znalazł ofertę z fotografiami, opisem parametrów technicznych i opiniami klientów, wszystko wyglądało wiarygodnie. Na etapie szybkiego zakupu nie pojawiła się jednak wyraźna informacja, że przedmiotem transakcji nie jest hulajnoga.

„Na etapie szybkiego zakupu nie było wyraźnej informacji, że przedmiotem sprzedaży nie jest hulajnoga.”

Taki detal bywa decydujący, bo w pośpiechu łatwo kliknąć dalej tam, gdzie opis i wygląd strony sugerują standardową sprzedaż. W tym przypadku za wrażeniem normalnej oferty nie poszła jednak dostawa.

Policja dostała zgłoszenie, a rzecznik wskazał wprowadzenie w błąd

Rodzina zapłaciła 1 799 zł, ale hulajnoga nigdy nie dotarła. Po tym kroku sprawę zgłoszono policji, a dokumentację przeanalizował także Rzecznik Konsumentów. Z jego oceny wynikało, że oferta mogła wprowadzać konsumenta w błąd co do tego, co naprawdę było przedmiotem sprzedaży.

„Hulajnoga nigdy do nas nie dotarła.”

To właśnie takie przypadki pokazują, że przy zakupach internetowych nie wystarcza atrakcyjne zdjęcie i kilka opinii pod spodem. Trzeba sprawdzić, czy nazwa produktu, opis aukcji i kolejny etap płatności mówią o tym samym. Jeśli pojawia się niejasność, lepiej zatrzymać się przed przelewem niż później szukać wyjścia z reklamacji i zawiadomień.

na podstawie: Powiat Opolski.