[PIŁKA NOŻNA] Ruch Chorzów – Odra Opole 2:0 w Betclic 1. lidze – skuteczny start gospodarzy

[PIŁKA NOŻNA] Ruch Chorzów – Odra Opole 2:0 w Betclic 1. lidze – skuteczny start gospodarzy

Ruch Chorzów pokonał Odrę Opole 2:0 w 31. kolejce Betclic 1. ligi, a wynik 1:0 do przerwy ustawił całe niedzielne spotkanie na Superauto.pl Stadionie Śląskim. Dla opolskiego zespołu to był wyjazd, po którym wraca się z niedosytem, bo choć przez dłuższe fragmenty gra była poukładana, to zabrakło konkretu pod bramką rywala. Gospodarze z kolei potwierdzili, że przy własnym rytmie potrafią cierpliwie doprowadzić mecz do końca.

D. Szczepan otworzył wynik i dał Ruchowi spokój

Od początku można było wyczuć, że Ruch nie zamierza czekać na rozwój wydarzeń. Zespół z Chorzowa, który przed tą kolejką zajmował 6. miejsce i miał na koncie 47 punktów, szybko przejął inicjatywę. Pierwszy cios padł w 16. minucie, kiedy do siatki trafił D. Szczepan. To był moment, który ustawił dalszy przebieg meczu, bo Odra musiała zacząć gonić wynik, a gospodarze mogli grać spokojniej i bardziej po swojemu.

Opolanie, plasujący się na 13. pozycji z dorobkiem 38 punktów, próbowali odpowiedzieć, ale długo nie potrafili znaleźć sposobu na sforsowanie defensywy Ruchu. Już w 20. minucie żółtą kartkę obejrzał J. Piroch, co tylko podkreśliło, że gościom nie będzie łatwo złapać odpowiedni rytm. Z upływem minut mecz stawał się coraz bardziej szarpany, a gospodarze umiejętnie pilnowali przewagi.

Po przerwie Odra próbowała mocniej przyspieszyć, ale nie przekładało się to na sytuacje, które naprawdę mogłyby zagrozić bramce Ruchu. Zmiany wprowadzone po obu stronach miały ożywić grę, jednak obraz spotkania długo pozostawał podobny. Ruch kontrolował wydarzenia, a Odra szukała drogi powrotnej do meczu.

Końcówka zrobiła się nerwowa, a Ventura postawił kropkę

Im bliżej było końca, tym więcej pojawiało się napięcia. Najpierw kartki zaczęły przerywać grę, później doszło do kolejnych ostrych spięć, a w 82. minucie S. Szymanski zobaczył żółty kartonik. Chwilę później sytuacja dla Ruchu stała się jeszcze bardziej nerwowa, bo ten sam zawodnik w 88. minucie dostał drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji wyleciał z boiska. Tuż przed końcem napomniany został też M. Spychala z Odry.

Wynik był jednak już właściwie przesądzony. W 85. minucie drugie trafienie dla Ruchu dołożył D. Ventura i w praktyce zamknął temat meczu. Odra miała jeszcze kilka minut, by spróbować ruszyć do ataku, ale po takim ciosie trudno było o zmianę losów spotkania.

Dla kibiców z Opola to kolejny mecz, po którym zostaje poczucie, że przydałoby się więcej odwagi i skuteczności w decydujących momentach. Na stadionie w Chorzowie lepsza okazała się drużyna, która szybciej złapała swój rytm, a potem konsekwentnie go nie oddała. Ruch dopisał trzy punkty, a Odra wraca bez zdobyczy, choć przez długi czas próbowała trzymać się w zasięgu jednego gola.

Ruch ChorzówStatystykaOdra Opole
2Gole0