Ogień z wyłuszczarni miał wejść do lasu - 110 ratowników w akcji

Ogień z wyłuszczarni miał wejść do lasu - 110 ratowników w akcji

FOT. Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Opolu

Najpierw strażacy gasili pożar wewnątrz wyłuszczarni w Lasowicach Małych, a potem - według scenariusza - ogień przeniósł się na teren leśny. W gminie Lasowice Wielkie przećwiczono dwuetapową akcję z udziałem Państwowej Straży Pożarnej, Ochotniczych Straży Pożarnych i służb wspierających. W manewrach wzięło udział ponad 30 pojazdów i około 110 ratowników.

W sobotę, 25 kwietnia 2026 roku, na terenie gminy Lasowice Wielkie odbyły się ćwiczenia taktyczno-bojowe pod nazwami “LESZY” i “DĄBROWNIAK 2026”. W pierwszym etapie strażacy mierzyli się ze scenariuszem pożaru wewnętrznego w budynku wyłuszczarni nasion. Ogień miał powstać po zwarciu instalacji elektrycznej. Zadaniem ratowników było zbudowanie sztabu KDR, zorganizowanie PPSiŚ, zapewnienie zaopatrzenia wodnego z hydrantów, ewakuacja pracowników, podanie czterech prądów wody - w tym jednego z drabiny mechanicznej - oraz odnalezienie i wyprowadzenie dwóch osób poszkodowanych z silnie zadymionego obiektu.

To były ćwiczenia, ale skala działań wyglądała jak pełnowymiarowa walka z żywiołem - i właśnie o to chodziło, bo przy takim wietrze margines błędu dla strażaków znika błyskawicznie.

Drugi etap, realizowany w ramach ćwiczeń WOO, przeniósł działania do Leśnictwa Jasienie w Nadleśnictwie Kluczbork. Tam scenariusz rozwinął się o pożar lasu, który miał być skutkiem rozprzestrzenienia się ognia z wyłuszczarni. Strażacy musieli dostarczać wodę na duże odległości, uruchomić punkt czerpania wody na stawie Dąbrowniak, stworzyć Punkt Przyjęcia Sił i Środków na rampie kolejowej w Chudobie oraz prowadzić natarcie na front i skrzydła pożaru przez kompanie gaśnicze WOO “Opole” i WOO “Namysłów”. Wsparcie zapewnili pracownicy Nadleśnictwa Kluczbork oraz samolot gaśniczy typu Dromader.

W działaniach uczestniczyli funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej PSP w Opolu, JRG Kluczbork, strażacy PSP z województwa opolskiego, a także jednostki OSP z gminy Lasowice Wielkie - z Chocianowic, Chudoby, Ciarki, Gronowic, Jasienia, Lasowic Małych i Lasowic Wielkich. Obecni byli też przedstawiciele Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego i samorządów. Przebieg ćwiczeń obserwowali bryg. Marcin Skalny, zastępca Opolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, st. bryg. Marek Kocielski, Komendant Powiatowy PSP w Kluczborku, oraz Robert Pyrkosz, nadleśniczy Nadleśnictwa Kluczbork.

Celem manewrów było doskonalenie dowodzenia dużymi związkami taktycznymi, łączności, pracy sztabu akcji oraz współpracy z powiatem kluczborskim i Nadleśnictwem Kluczbork. Sprawdzano też gotowość jednostek KSRG i spoza KSRG do działania w terenie zurbanizowanym i leśnym. Takie ćwiczenia nie robią wrażenia efektowną nazwą, tylko skalą. A właśnie skala pokazuje, kto w realnym pożarze ma czas, sprzęt i ludzi, by zatrzymać ogień zanim ruszy dalej.

na podstawie: Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Opolu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Opolu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.