W Olesnie oddali hołd patronowi, którego śmierć przez lata była tajemnicą

W Olesnie oddali hołd patronowi, którego śmierć przez lata była tajemnicą

FOT. Policja Opole

Na symbolicznym grobie rodziny Jesieniów w Przystajni zapłonął znicz i stanął wieniec. Złożyli je pełniący obowiązki komendant powiatowy Policji w Olesnie kom. Andrzej Grabny oraz pierwszy zastępca komendanta podinsp. Jerzy Kierat. W ten sposób upamiętnili sierżanta Piotra Jesienia - patrona Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu, policjanta Policji Państwowej, weterana wojny obronnej 1939 roku i żołnierza Armii Krajowej.

Piotr Jesień urodził się 22 marca 1894 roku we wsi Kępie. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości służył na posterunku żandarmerii polskiej w Kłobucku, a od 1 lipca 1919 roku trafił do Policji Państwowej. W jej szeregach pozostał aż do wybuchu II wojny światowej.

Podczas wojny walczył z hitlerowskim najeźdźcą. 19 października 1939 roku został razem ze swoim oddziałem rozbrojony i aresztowany przez NKWD. Z transportu udało mu się zbiec, dzięki czemu uniknął losu innych zamordowanych funkcjonariuszy policji. W 1942 roku wstąpił do struktur państwa podziemnego i działał w placówce Armii Krajowej w Przystajni jako kierownik lokalnej komórki.

Po zakończeniu okupacji niemieckiej otrzymał od dowództwa AK polecenie założenia placówki konspiracyjnej i objęcia funkcji komendanta posterunku Milicji Obywatelskiej w Przystajni. Stało się to 26 lutego 1945 roku. Zajmował się wyjaśnianiem aresztowań swoich kolegów z AK, przeciwdziałał malwersacjom urzędników i szalbierstwom dokonywanym przez sowieckich dezerterów. Wkrótce stał się niewygodny dla funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego.

W nocy z 14 na 15 kwietnia 1945 roku funkcjonariusze Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Oleśnie przeprowadzili obławę na żołnierzy AK, wśród których był Piotr Jesień. Dzień po przesłuchaniach, 17 kwietnia 1945 roku, w celi znaleziono jego zwłoki. Rodzinie przekazano, że został przetransportowany do Katowic . Śledztwo w sprawie jego śmierci umorzono.

Tajemnica jego losu zaczęła się wyjaśniać dopiero w 1991 roku, gdy syn Ryszard Jesień dotarł do dokumentów Wojskowej Prokuratury Rejonowej w Katowicach. Do dziś nie ustalono miejsca pochówku. Na cmentarzu w Przystajni stoi jedynie symboliczny grób z nazwiskiem Piotra Jesienia.

Ta historia mocno pokazuje, jak długo potrafi ciągnąć się cień wojny i powojennego terroru, nawet wtedy, gdy nad pamięcią unosi się już tylko jeden zapalony znicz.

na podstawie: Policja Opole.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Opole). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.