Powiatowe drogi po zimie oddychają spokojniej, ale remontów nie zabraknie

Powiatowe drogi po zimie oddychają spokojniej, ale remontów nie zabraknie

FOT. Powiat Opole

Po zimie powiatowe drogi w okolicach Opola nie wyglądają tak źle, jak jeszcze niedawno obawiali się drogowcy. Łagodniejsza aura ograniczyła liczbę ubytków, a ekipy zużywają mniej masy do szybkich napraw niż zwykle. To jednak nie oznacza przerwy – już teraz widać pierwsze wydatki, podpisane umowy i odcinki, na których sprzęt pracuje, zanim drobne pęknięcia urosną do rozmiaru kosztownych wyrw.

  • Zima oszczędziła nawierzchnie, ale drogowcy wciąż trzymają rękę na pulsie
  • W marcu poszło już 800 tysięcy złotych, a roboty wróciły do Rogów i Łubnian
  • Największe prace rozjeżdżają się po całym powiecie

Zima oszczędziła nawierzchnie, ale drogowcy wciąż trzymają rękę na pulsie

Po ustąpieniu mrozów obraz sieci powiatowej jest wyraźnie lepszy niż w poprzednich latach. Piotr Rybczyński, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Opolu, zwraca uwagę, że po tej zimie uszkodzeń jest mniej, a zużycie masy do napraw na zimno i na gorąco spadło.

„Ubytków jest znacznie mniej” – mówi dyrektor.

Nie oznacza to jednak, że drogi można zostawić same sobie. Pojedyncze dziury i nagłe uszkodzenia wciąż mogą się pojawiać, dlatego zarząd apeluje do kierowców o zgłaszanie takich miejsc od razu po zauważeniu. Na drogach powiatowych szybka reakcja często przesądza o tym, czy naprawa będzie prosta, czy za chwilę przerodzi się w większy i droższy problem.

W marcu poszło już 800 tysięcy złotych, a roboty wróciły do Rogów i Łubnian

Sezon jeszcze dobrze się nie rozpędził, a w budżecie już widać konkretne obciążenia. W marcu Zarząd Dróg Powiatowych wydał około 800 tysięcy złotych w ramach wcześniejszych umów. Pieniądze trafiły na nakładki i remonty, których nie dało się przeprowadzić wcześniej, bo pogoda nie pozwalała wejść w teren.

Na liście znalazła się kontynuacja prac w Rogach oraz dwa odcinki nawierzchni w gminie Łubniany. To właśnie takie zadania najczęściej decydują o codziennym komforcie jazdy – mniej efektowne niż wielkie przebudowy, ale odczuwalne od razu dla kierowców, autobusów i służb dojeżdżających na miejsce interwencji.

Największe prace rozjeżdżają się po całym powiecie

W planach na ten rok nie chodzi już tylko o doraźne łatanie. Podpisano dwuletnią umowę na utrzymanie i remonty obiektów mostowych oraz przepustów, rozstrzygnięto też przetarg na naprawy grysami bitumicznymi. To sygnał, że zarząd chce coraz częściej działać z wyprzedzeniem, zanim krawędzie jezdni zaczną się rozsypywać, a spękania przejdą w większe wyrwy.

W przygotowaniu są także cienkie nawierzchnie bitumiczne o grubości od 2,5 do 3 cm, układane na gorąco. Równolegle otwarto oferty w przetargu na bieżące utrzymanie dróg na trzech obwodach. Wystartowało osiem firm, a nowy model ma ograniczyć ryzyko zatorów, bo jeden wykonawca będzie mógł wygrać tylko na jednym obwodzie. Jeśli procedura pójdzie zgodnie z planem, umowy mają zostać podpisane do 15 kwietnia.

Największy ruch widać dziś na kilku odcinkach: Tarnów Opolski – ul. Nakielska, Krasiejów – ul. Spóracka oraz trasa Goszczowice – Rzędziwojowice. Do tego dochodzą zadania warte około 4 miliony złotych każde w Szczedrzyku i Domecku. Oba projekty dostały 50-procentowe dofinansowanie rządowe, a rada powiatu już wprowadziła środki do budżetu. Przetargi mają ruszyć w ciągu tygodnia.

Na końcu tej układanki jest jeszcze Niemodlin i ulica Zamkowa. Chodzi o odcinek od szpitala do oczyszczalni ścieków, który po powodzi wymagał osobnego udowodnienia szkód. Po pół roku korespondencji i wielu ekspertyzach racje powiatu zostały uznane, a samorząd liczy na około pół miliona złotych dofinansowania. Prace mają potrwać około dwóch miesięcy i wejść do realizacji w nadchodzącym sezonie letnim.

W całym tym planie ważna pozostaje też współpraca z gminami. To właśnie wspólne finansowanie z burmistrzami i wójtami pozwala przyspieszać inwestycje i układać je nie tylko według potrzeb technicznych, ale też realnych możliwości budżetowych powiatu.

na podstawie: Powiat Opole.