Ulice Opola dostaną zielony zastrzyk z 8,5 tysiąca roślin

3 min czytania
Ulice Opola dostaną zielony zastrzyk z 8,5 tysiąca roślin

FOT. MZD Opole

Na opolskich ulicach zaczyna się zmiana, której nie da się ocenić od razu, ale będzie ją widać coraz wyraźniej z każdym sezonem. W pasach drogowych i przy rondach pojawią się setki drzew oraz tysiące krzewów, bylin i traw ozdobnych, a miasto chce w ten sposób odświeżyć najbardziej ruchliwe miejsca. To nie pojedyncze dosadzenie, lecz szeroko rozpisany plan obejmujący kilkanaście punktów na mapie Opola – od Północnej po Sosnkowskiego.

  • Na ulicach i rondach pojawi się zieleń tam, gdzie do tej pory dominował asfalt
  • Dobór gatunków ma budować obraz miasta bardziej miękkiego i spokojniejszego
  • Pielęgnacja po posadzeniu ma zdecydować o tym, co zostanie na lata

Na ulicach i rondach pojawi się zieleń tam, gdzie do tej pory dominował asfalt

W ramach umowy obejmującej nasadzenia i późniejszą pielęgnację do miejskiej przestrzeni trafi blisko 8,5 tysiąca roślin. Wśród nich znajdzie się niemal 280 drzew, ponad 3200 krzewów oraz blisko 5 tysięcy krzewinek, bylin i traw ozdobnych. Taki zestaw oznacza, że zmieni się nie tylko wygląd pojedynczych skwerów, ale też charakter całych ulicznych ciągów.

Nowe rośliny są sadzone w kilkunastu lokalizacjach rozsianych po różnych częściach miasta. Zieleni przybędzie między innymi przy ulicach Północnej, Pisankowej, Grunwaldzkiej, Stokrotek, Powstańców Śląskich, Budowlanych, Chabrów i Sosnkowskiego, a także na Placu Konstytucji 3 Maja oraz na Rondzie A. Zgrzebioka i Rondzie Poliwodzianek. Przy ul. Sosnkowskiego pojawiło się już 70 wiśni piłkowanych, które z czasem mogą stać się jednym z bardziej rozpoznawalnych akcentów tej części miasta.

Dobór gatunków ma budować obraz miasta bardziej miękkiego i spokojniejszego

Wśród nowych drzew znalazły się klony, wiśnie, brzozy, kasztanowce, złotokapy, śliwy, lipy i jarzęby. Do tego dochodzą berberysy, hortensje, irgi, róże oraz trzmieliny, a więc rośliny, które potrafią dać przestrzeni wyraźną strukturę i sezonową zmienność. Krzewinki, byliny i trawy ozdobne mają z kolei wypełnić miejsca między większymi nasadzeniami, dzięki czemu pasy drogowe nie będą wyglądały jak przypadkowo obsadzone fragmenty, ale jak spójne pasma zieleni.

To ważne zwłaszcza tam, gdzie ruch samochodowy i twarda infrastruktura na co dzień dominują nad otoczeniem. Dobrze dobrane gatunki potrafią przełamać wrażenie surowości, a przy okazji lepiej znoszą warunki uliczne niż przypadkowe nasadzenia robione bez szerszego planu. W Opolu taki efekt ma być widoczny na rondach, przy głównych ulicach i w miejscach, które mieszkańcy mijają codziennie, często nawet nie zwracając uwagi na to, jak bardzo brakuje tam zieleni.

Pielęgnacja po posadzeniu ma zdecydować o tym, co zostanie na lata

Miasto podkreśla, że nasadzenia są częścią szerszych działań na rzecz rozwoju zieleni miejskiej, poprawy estetyki i jakości przestrzeni publicznej. Sama liczba nowych roślin robi wrażenie, ale równie istotne jest to, że w umowie zapisano też ich kompleksową pielęgnację. W przypadku młodych drzew i krzewów to właśnie opieka po posadzeniu przesądza o tym, czy zieleń się przyjmie i czy za rok będzie już tylko ozdobą, a nie kolejnym pustym miejscem do uzupełnienia.

Dla miasta taki program oznacza coś więcej niż jednorazową akcję. To stopniowe łagodzenie ulicznego krajobrazu, który przez lata był zdominowany przez jezdnie, krawężniki i beton. Jeśli nasadzenia się przyjmą i będą regularnie doglądane, opolskie pasy drogowe mogą stać się mniej techniczne, a bardziej przyjazne dla oka – bez wielkich zmian w układzie ulic, ale z wyraźnym efektem w codziennym odbiorze miasta.

na podstawie: MZD Opole.

Autor: krystian