Dożywotni zakaz nie zatrzymał 30-latka. Trafił do aresztu

Dożywotni zakaz nie zatrzymał 30-latka. Trafił do aresztu

FOT. Prokuratura Okręgowa w Opolu

Samochód zatrzymany w Jemielnicy miał prowadzić mężczyzna, który od lat nie powinien siadać za kierownicą. Prokuratura zarzuca mu jazdę mimo dwóch dożywotnich zakazów, prowadzenie po alkoholu oraz przewożenie dzieci bez pasów i fotelików. 30-letni mieszkaniec powiatu strzeleckiego został tymczasowo aresztowany.

  • Kierowca zatrzymany w Jemielnicy mimo dwóch dożywotnich zakazów
  • Dzieci jechały z nietrzeźwym ojcem bez wymaganych zabezpieczeń
  • Trzy miesiące aresztu przed procesem

Kierowca zatrzymany w Jemielnicy mimo dwóch dożywotnich zakazów

Do zatrzymania doszło 9 sierpnia w Jemielnicy. Policjanci ustalili, że Robert P. prowadził samochód, choć sąd dwukrotnie orzekł wobec niego dożywotni zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi. Mężczyzna nie miał także uprawnień kategorii B – zostały mu cofnięte decyzją Starosty Strzeleckiego w 2016 roku.

Po przekazaniu materiałów Prokuraturze Rejonowej w Strzelcach Opolskich wyszło na jaw, że wobec 30-latka toczą się jeszcze dwa postępowania dotyczące prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości. Oba zdarzenia miały miejsce w czerwcu 2026 roku. Sprawy połączono do wspólnego prowadzenia.

Dzieci jechały z nietrzeźwym ojcem bez wymaganych zabezpieczeń

W jednym z tych przypadków podejrzany miał przewozić swoje małoletnie dzieci, będąc pod wpływem alkoholu. Dzieci nie miały zapiętych pasów i nie korzystały z wymaganych prawem fotelików.

Prokuratura zarzuca Robertowi P. trzykrotne złamanie dożywotniego zakazu kierowania pojazdami oraz niezastosowanie się do decyzji o cofnięciu uprawnień. Lista zarzutów obejmuje również dwukrotne prowadzenie w stanie nietrzeźwości i narażenie trójki dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów. Śledczy uwzględnili także, że miał działać w warunkach recydywy, czyli po odbyciu kary więzienia za podobne przestępstwa.

Trzy miesiące aresztu przed procesem

Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Strzelcach Opolskich sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące. Areszt tymczasowy jest środkiem zapobiegawczym, a nie karą orzeczoną za winę.

Za zarzucane czyny Robertowi P. grozi od czterech miesięcy do 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. dalsze decyzje w sprawie będą zależeć od wyników prowadzonego postępowania.

na podstawie: Prokuratura Okręgowa w Opolu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Prokuratura Okręgowa w Opolu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji