Myślał, że monitoring zniknie bez śladu - policja odzyskała nagranie

Myślał, że monitoring zniknie bez śladu - policja odzyskała nagranie

FOT. KWP Opole

Dwie kamery na budynku sali wiejskiej zostały celowo zniszczone, a straty sięgnęły blisko 2,5 tysiąca złotych. Sprawca był przekonany, że sprawa nie wróci już do niego, ale kluczborscy kryminalni szybko odtworzyli przebieg zdarzenia i zatrzymali 18-latka w miejscu pracy.

Do zdarzenia doszło na początku czerwca w jednej z miejscowości powiatu kluczborskiego. Nieustaleni wtedy sprawcy uszkodzili kamery monitoringu zamontowane na budynku sali wiejskiej. Właścicielka urządzeń nie zgłosiła tego od razu, bo uznała, że ustalenie, kto stoi za zniszczeniem, będzie niemożliwe.

Śledczy z Kluczborka przeprowadzili jednak działania operacyjne, które doprowadziły ich do konkretnej osoby. Ustalili też miejsce zatrudnienia 18-latka i tam go zatrzymali. W trakcie czynności młody mężczyzna wskazał miejsce, w którym razem z kolegą porzucili uszkodzone kamery. Policjanci zabezpieczyli sprzęt i odzyskali zapis monitoringu.

Nagranie nie zostawiło pola do interpretacji. Widać na nim, jak dwóch mężczyzn celowo kopie piłką w kamery, a potem jeden z nich, używając kawałka rynny, zrywa je i całkowicie niszczy. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie 18-latkowi zarzutu uszkodzenia mienia. Policjanci ustalili i rozliczyli także drugiego uczestnika tego zdarzenia. Na podstawie przepisów Kodeksu karnego za taki czyn grozi do 5 lat więzienia.

Ta sprawa pokazuje, że nawet pozornie drobne zniszczenie nie znika bez śladu. Kto liczy na to, że kamery same znikną z pamięci policji, zwykle szybko przekonuje się, że śledczy potrafią połączyć nagranie, teren i świadków w jedną, bardzo niewygodną całość.

na podstawie: KWP Opole.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KWP Opole). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.