Cisza pod tablicą, a za nią dramatyczny los patrona opolskiej Policji

Cisza pod tablicą, a za nią dramatyczny los patrona opolskiej Policji

FOT. Policja Opole

Przed tablicą na budynku Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu złożono kwiaty i zapalono znicz. W ten sposób opolska Policja, jej komendant oraz rodzina uczcili 81. rocznicę śmierci sierżanta Piotra Jesienia. To patron komendy, żołnierz Armii Krajowej i człowiek, którego wojenny los do dziś nie został domknięty.

17 kwietnia 2026 roku minęły 81 lata od śmierci sierżanta Piotra Jesienia. Hołd jego pamięci oddali Komendant Wojewódzki Policji w Opolu nadinsp. Magdalena Nguyen-Fudala, Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Opolu insp. Zbigniew Stanowski oraz rodzina patrona. W ciszy stanęli przed pamiątkową tablicą i zatrzymali się na chwilę przy symbolach pamięci, które od lat przypominają o jego służbie i ofierze.

Piotr Jesień urodził się 22 marca 1894 roku w Kępiu. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę rozpoczął służbę w żandarmerii polskiej w Kłobucku, a 1 lipca 1919 roku trafił do Policji Państwowej. W jej szeregach służył nieprzerwanie do wybuchu II wojny światowej.

Po napaści Niemiec na Polskę włączył się w walkę z okupantem. 19 października 1939 roku został aresztowany wraz z oddziałem przez NKWD, ale zdołał uciec z transportu. W 1942 roku wszedł w struktury Polskiego Państwa Podziemnego i stanął na czele lokalnej komórki Armii Krajowej w Przystajni w powiecie kłobuckim. Działał tam do końca okupacji.

Po wojnie otrzymał polecenie od dowództwa AK, by utworzyć konspiracyjną placówkę i objąć funkcję komendanta posterunku Milicji Obywatelskiej w Przystajni. Funkcję tę pełnił od 26 lutego 1945 roku. Angażował się w wyjaśnianie aresztowań byłych żołnierzy AK, zwalczał nadużycia urzędników i reagował na przestępstwa popełniane przez sowieckich dezerterów. To właśnie uczyniło go postacią niewygodną dla ówczesnych władz bezpieczeństwa.

W nocy z 14 na 15 kwietnia 1945 roku funkcjonariusze Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Oleśnie przeprowadzili akcję wymierzoną w żołnierzy Armii Krajowej. Zatrzymali także Piotra Jesienia. Po przesłuchaniach, 17 kwietnia, jego ciało odnaleziono w jednej z cel. Rodzinie przekazano wówczas informację, że został przewieziony do Katowic , a postępowanie w sprawie jego śmierci umorzono.

Dopiero w 1991 roku część prawdy wyszła na światło dzienne. Syn sierżanta, Ryszard Jesień, dotarł do dokumentów Wojskowej Prokuratury Rejonowej w Katowicach. Mimo tego do dziś nie udało się ustalić miejsca pochówku.

Historia Piotra Jesienia pokazuje, jak długo potrafi ciążyć jedna niewyjaśniona śmierć. Brak grobu nie zamknął tej sprawy, a pamięć o patronie opolskiej Policji wciąż ma w sobie siłę, której nie osłabił czas.

na podstawie: Policja Opole.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Opole). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.