[PIŁKA NOŻNA] Śląsk Wrocław – Odra Opole 3:0 – Przełamanie Śląska w Betclic 1. lidze

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Śląsk Wrocław – Odra Opole 3:0 – Przełamanie Śląska w Betclic 1. lidze

Śląsk Wrocław – Odra Opole 3:0 (HT: 0:0) – tak zakończyła się inauguracja rundy wiosennej na Tarczyński Arenie. Jako goście z Opola wracamy do domu rozczarowani – druga połowa zadecydowała o wyniku, a miejscowi zainkasowali trzy punkty i przerwali złą passę.

Pierwsza połowa miała twardy, taktyczny przebieg – żadnej z drużyn nie udało się znaleźć drogi do siatki, obie były ostrożne i starały się nie popełniać błędów w środkowej strefie. Odra próbowała konstruować ataki, ale brakowało konkretów pod bramką Śląska, a gospodarze nie forsowali tempa ponad miarę. Sędzia D. Kos musiał jednak w porę wyciągać kartki – już w 10. minucie M. Feliks obejrzał żółtą kartkę i to utrudniło mistrzowską walkę Odry o spokojne rozegranie akcji.

Wstrząs po przerwie – trzy ciosy w 25 minut

Po przerwie tempo gwałtownie wzrosło i konkret przyszły błyskawicznie. W 47. minucie uderzenie M. Llinaresa otworzyło wynik spotkania, a zaledwie dwie minuty później Timotej Jambor wykorzystał dezorientację defensywy Odry i podwyższył rezultat. Jambor, wypożyczony z Rapidu Bukareszt, okazał się dziś postacią kluczową – zdobył dwa gole i był jednym z najgroźniejszych zawodników Śląska, zostając bohaterem tego meczu. Dla Odry druga połowa była wręcz katastrofą – w ciągu 25 minut po przerwie trzy stracone bramki definitywnie pogrzebały nadzieje na punkt.

Kiedy w 69. minucie ponownie trafił Jambor, stało się jasne, że goście mają poważne problemy. Chwilę później, w 70. minucie, Odra została osłabiona – czerwony kartonik dla Cassio pozbawił drużynę możliwości kontrataku i jeszcze bardziej skomplikował sprawę. Dodatkowe żółte kartki obejrzeli m.in. O. Sukiennicki i M. Mokrzycki, co tylko podkreślało nerwowość spotkania.

Trener Odry próbował reagować zmianami – już na przerwę schodził M. Feliks, a kolejne korekty w 65. i 71. minucie miały odwrócić losy meczu. Śląsk również rotował składem w końcówce, dając odpoczynek m.in. K. Kurowskiemu i T. Jamborowi, ale wynik nie uległ zmianie.

Dla Śląska to ważne zwycięstwo – przerwanie serii ośmiu meczów bez wygranej daje punkt odniesienia i trochę oddechu w tabeli. Odra z kolei spada na poziom, który wymaga szybkiego przeanalizowania pomysłów na grę – strata trzech goli w drugiej połowie pokazała, że defensywa musi szukać rozwiązań.

Na uwagę zasługuje atmosfera na Tarczyński Arenie – jako goście z Opola odczuliśmy rozczarowanie swoich piłkarzy, którzy będą musieli szybko podnieść głowy. Najbliższe terminy nie będą łatwe: Odra wraca do gry 1 marca meczem ze Stalą Mielec , potem czekają wyjazdy do Pruszkowa i Łodzi. Śląsk natomiast pauzuje tydzień krócej i już 28 lutego zmierzy się z Chrobrym Głogów.

Sędziował D. Kos. Tarczynski Arena była dziś miejscem, gdzie wiosenne otwarcie zgarnęli gospodarze – my, jako kibice z Opola, liczymy na lepsze występy w kolejnych kolejkach.

faktyopole, Opole

Śląsk WrocławStatystykaOdra Opole
3Gole0

Autor: redakcja sportowa faktyopole.pl