Opolskie bajki, które ocaliła od zapomnienia profesor Simonides

W sali, której zapach starych książek miesza się z gwarą opowieści, rodzi się obraz Opolszczyzny taki, jakiego nie znajdziemy w podręcznikach. W Opolu naukowe zbiory i lokalne gawędy połączyła prof. dr hab. Dorota Simonides, która przez dekady spisywała opowieści mieszkańców, by dziś wydać je w formie jednej, opasłej księgi. To nie jest tylko antologia — to atlas obyczajów, wierzeń i śląskiego humoru, który znów można trzymać w ręku.
- Księga Bajek Opolskich - co w niej mieszka
- Opole i tereny - jak zbierano opowieści oraz co z nich zostało
Księga Bajek Opolskich - co w niej mieszka
Prof. dr hab. Dorota Simonides zebrała w jednym tomie teksty, które przez lata powstawały podczas wypraw terenowych i w pracowniach naukowych. W publikacji znalazły się warianty znanych opowieści, teksty dotąd niepublikowane oraz opracowania dostosowane do współczesnego czytelnika - z ujednoliconą gwarą i słowniczkiem gwarowym. Autorka tłumaczy, że część wątków sięga kronik średniowiecznych, ale większość pochodzi z badań prowadzonych wspólnie ze studentami w latach 1966 - 1990.
W zbiorze nie brakuje opowieści związanych bezpośrednio z regionem: między innymi “Jak powstała nazwa Opole”, legenda o śmierci księcia Bolesława VI z Opola, historie tłumaczące powstanie Kościoła św. Sebastiana czy opowieść “O śpiącym wojsku Świętej Jadwigi pod opolską Wieżą Piastowską”. Księga ma przy tym ambicję być przystępna - ma zadowolić zarówno osoby znające śląskie realia, jak i tych, dla których gwarę trzeba wyjaśnić.
“Wyrosłam na bajkach”
- prof. dr hab. Dorota Simonides
Opole i tereny - jak zbierano opowieści oraz co z nich zostało
Pani profesor sięga pamięcią do czasów, gdy zaczynała zbierać materiały - pochodząc z Nikiszowca, trafiła na studia dzięki kontaktom z Uniwersytetem Jagiellońskim, a później wróciła na Śląsk, by prowadzić terenowe badania. Wspomniane wyprawy nie były proste - autorzy notowali historie z użyciem magnetofonów, prosili miejscowych proboszczów o pomoc, a studentki i studenci nagrywali gawędy od najstarszych mieszkańców. Część zbiorów uratowano przed żywiołem podczas powodzi - archiwa zostały częściowo zabezpieczone przed wielką wodą w roku 1997.
Opowieści miały też swoje zabawne momenty. Pani profesor przypomina scenę, gdy wiejska gawędziarka opowiadała o kręgach piekła, a studentka skojarzyła to z Dantego - na co rozmówczyni była przekonana, że w jej wiosce przyjechał sam “Danty”. Takie sytuacje odsłaniają nie tylko treść bajek, ale też sposób, w jaki mieszkańcy lokalnie interpretowali wielkie literackie echa.
“Bajki to nasze regionalne dziedzictwo”
- prof. dr hab. Dorota Simonides
Księga ma także wymiar edukacyjny i wychowawczy - według autorki bajki pokazują, jak dawniej kształtowano normy moralne, jak ceniono spryt i odwagę, i jak w opowiadaniach dobro zwycięża ze złem. Autorka przypomina, że wiele wątków zachowało tożsamość narodową i regionalną właśnie dzięki przekazowi ludowemu.
Na marginesie badań warto zaznaczyć, że materiały gromadzone były także dla innych badaczy - profesor Simonides wspomina współpracę z badaczami takimi jak prof. Moszyński, prof. Gładysz czy prof. Klimaszewska, którzy zachęcali ją do etnograficznej drogi naukowej.
Sprzedaż i dostępność książki zorganizowano tak, by docierała do mieszkańców i zainteresowanych - “Księga Bajek Opolskich” jest oferowana podczas spotkań w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Opolu.
Księga powstała jako odpowiedź na prośby czytelników i ma służyć kolejnym pokoleniom - zarówno tym, które pamiętają gawędy rodziców i dziadków, jak i tym, które chcą poznać lokalną wyobraźnię i gwarę.
Dla mieszkańców sprawa praktyczna - co z tej księgi wynika dla codziennego życia? To materiał do lekcji regionalizmu w szkołach, baza dla animatorów kultury i pomysł na rodzinne spotkania przy opowiadaniu historii. Znajomość legend o miejscach i postaciach - takich jak historie wokół Wieży Piastowskiej czy opowieści o świętych patronach - daje szansę na głębsze zrozumienie miejskich przestrzeni, nazw i zwyczajów podczas spacerów po Opolu.
Książka łączy naukowe opracowanie z opowieścią przekazaną “z pierwszej ręki” - to zaproszenie, by na nowo słuchać starszych mieszkańców, sprawdzać lokalne nazwy i rozmawiać o tym, co w opowieściach kryje życie codzienne.
na podstawie: Urząd Miasta w Opolu.
![]()
Ostatnie Artykuły

W Moszczance przećwiczą alarmy i ewakuację. Ćwiczenia w 1400 punktach

Duże siły policji przy meczu Odry Opole. Na stadionie bez incydentów
![[PIŁKA NOŻNA] Odra Opole – ŁKS Łódź 0:0 w Betclic 1. lidze. Bez goli w 55. ligowym starciu](/images/mecz/thumbnails/odra-opole-lks-lodz-28082026-00.webp)
[PIŁKA NOŻNA] Odra Opole – ŁKS Łódź 0:0 w Betclic 1. lidze. Bez goli w 55. ligowym starciu

Policyjny quad, Koło Fortuny i lekcje bezpieczeństwa nad Jeziorem Średnim

Gotowe odcinki ścieżek rowerowych nadal są placem budowy

122 km/h przez miasto. Dwóch kierowców straciło prawa jazdy

Alarm w firmie i tłuste plamy na ubraniu. Wpadł przy kradzieży paliwa

Trzech kierowców straciło prawa jazdy. Jeden pędził BMW 133 km/h

Pożyczyła hulajnogę od koleżanki. 14-latka uderzyła głową o jezdnię

4,8 mln zł na odbudowę po klęskach. 12 nowych umów w regionie

1203 kursy dziennie i zmiany na trzech liniach MZK w Opolu

Czym jest sankcja kredytu darmowego i kto może z niej skorzystać?

Mieszkańcy mogą wpłynąć na przyszłość PSZOK-ów. Trwa ogólnopolskie badanie

Naklejki na pomniku i znikające flagi. Policja zatrzymała 25-latka
Przydatne dane teleadresowe
- Zarząd Dróg Powiatowych w Opolu - kontakt, zgłaszanie usterek, zajęcie pasa drogowego
- Powiatowy Zespół do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w Opolu - kontakt, godziny, wnioski
- Muzeum Wsi Opolskiej w Opolu - bilety, godziny, zwiedzanie i dojazd
- Delegatura NIK w Opolu - kontakt, adres i zasięg działania
- Komenda Wojewódzka Policji w Opolu - kontakt, dyżurny, wydziały i sprawy administracyjne
- Wojewódzka Inspekcja Geodezyjna i Kartograficzna w Opolu - kontakt, skargi, nadzór geodezyjny
