Krzysztof Zalewski na Festiwalu Sportowym Opola – o płycie, trasie i tym, co zostaje po koncercie

FOT. Urząd Miasta Opola
Scena, światła, kilka znajomych twarzy i kawałek prawdy o życiu – tak można opisać spotkanie z Krzysztofem Zalewskim w kontekście festiwalu w Opolu. Artysta przyjeżdża z materiałem z płyty, która była dla niego osobistym rozliczeniem, i zapowiada zmianę rytmu pracy po intensywnej trasie. W Opolu pojawi się nie tylko jako wykonawca, lecz także jako ktoś, kto pamięta amfiteatr sprzed lat.
- Amfiteatr jako scena wspomnień i nowych aranżacji
- Opole – festiwal, wspomnienia i powód, by przyjść teraz
- Co zyskuje publiczność i czego można się spodziewać dalej
Amfiteatr jako scena wspomnień i nowych aranżacji
Krzysztof Zalewski wraca do miejsc, które zapisały się w jego zawodowej pamięci. W rozmowie wspomina występ w opolskim amfiteatrze z Natalią Kukulską, podczas którego prosty aranż dostał nowe życie dzięki orkiestrze Adama Sztaby. Zaangażowanie w takie projekty – od duetów z ikonami po metalowe reinterpretacje – pokazuje, że dla Zalewskiego muzyka to pole eksperymentu i prób osobistych granic.
“Najczęściej muzyka powstaje pierwsza.”
– Krzysztof Zalewski
Artysta opowiada o procesie twórczym, w którym melodia często narzuca temat tekstowi i wymaga od autora cierpliwości – czasem tygodni poszukiwań, czasem jednego popołudnia. Nowa płyta ZGŁOWY jest według niego zapisem życia, momentem rozliczenia z przeszłością i zmierzenia się z rodzinną żałobą.
Opole – festiwal, wspomnienia i powód, by przyjść teraz
Dla Opola i okolic Zalewski ma prosty obraz – festiwal i amfiteatr jako ważne punkty muzycznych wspomnień. Podkreśla też lokalne związki: część jego zespołu mieszka w regionie, a artysta sam spędzał w przeszłości sporo czasu we Wrocławiu , stąd więzi z opolskim środowiskiem muzycznym.
Najważniejsze informacje dla tych, którzy planują przyjść na koncert:
- Data występu: 27 lutego 2026
- Wydarzenie: Festiwal Sportowy Opola
- Scena: amfiteatr
Zalewski deklaruje, że po intensywnym okresie koncertowym chce zwolnić tempo – to dobra wiadomość dla tych, którzy liczą, że zobaczą go jeszcze w mniejszym, bardziej refleksyjnym wydaniu. Jak sam przyznaje,
“W zeszłym roku zagrałem 105 koncertów.”
– Krzysztof Zalewski
a kolejne miesiące mają przynieść mniej tras i więcej czasu na pisanie.
Co zyskuje publiczność i czego można się spodziewać dalej
W jego występach łączy się energia sceny z intymnością opowieści. Publiczność może oczekiwać zarówno nowych piosenek z albumu ZGŁOWY, jak i aranżacyjnych niespodzianek przy starych przebojach – przykład współpracy z Natalią Kukulską i Marylą Rodowicz pokazuje, że lubi mieszać stylistyki i zapraszać różne muzyczne światy do współpracy. W planach ma też krótszą trasę i czas na pracę nad kolejnym materiałem – bardziej przemyślanym i bez presji terminu.
“Chcę się nie spieszyć.”
– Krzysztof Zalewski
Dla mieszkańców regionu to okazja, by zobaczyć artystę, który łączy intensywność koncertowego życia z refleksją nad tym, co w muzyce i życiu naprawdę ważne.
na podstawie: UM Opole.
Autor: krystian

