Chemiczny wyciek i ratunek z wysokości - tak ćwiczyli w Zawadzie

Chemiczny wyciek i ratunek z wysokości - tak ćwiczyli w Zawadzie

FOT. Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Opolu

Na terenie Stacji Uzdatniania Wody w Zawadzie strażacy mierzyli się z dwoma trudnymi scenariuszami naraz - wyciekiem substancji chemicznej i wypadkiem podczas prac na linach. Do działań weszły siły z Opola i Kędzierzyna-Koźla, a zadania obejmowały ewakuację poszkodowanych, pierwszą pomoc i zabezpieczenie miejsca zagrożenia. Ćwiczenia miały sprawdzić, jak służby radzą sobie w warunkach, w których liczy się każda minuta.

16 czerwca 2026 roku na terenie obiektu należącego do spółki WiK w Opolu przeprowadzono ratownicze ćwiczenia z udziałem Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Opolu oraz Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kędzierzynie-Koźlu . W działaniach uczestniczyły Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wysokościowego “Opole”, Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego “Opole” i Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego “Kędzierzyn-Koźle”.

Pierwszy epizod zakładał wyciek substancji chemicznej podczas przeładunku do zbiorników na terenie zakładu. W pobliżu awarii znalazły się dwie osoby, które wymagały pomocy. Strażacy musieli je ewakuować, udzielić im kwalifikowanej pierwszej pomocy, rozpoznać rodzaj substancji i uszczelnić miejsce wycieku.

Drugi scenariusz dotyczył wypadku podczas prac z wykorzystaniem technik dostępu linowego. Pomocy potrzebowały dwie osoby - jedna po upadku z wysokości, druga z masywnym krwotokiem, uwięziona w przyrządzie na linie. Ratownicy musieli dotrzeć do poszkodowanych, udzielić im kwalifikowanej pierwszej pomocy i przeprowadzić ewakuację z użyciem technik linowych.

Na potrzeby działań kierujący akcją ratowniczą na poziomie taktycznym powołał sztab z funkcjonariuszy Komendy Miejskiej PSP w Opolu. To właśnie ten element miał doskonalić organizację i koordynację podczas zdarzeń o podwyższonym stopniu skomplikowania. Ćwiczeniom przyglądał się zastępca opolskiego komendanta wojewódzkiego PSP bryg. Marcin Skalny.

Takie ćwiczenia pokazują, że w realnym zagrożeniu nie wystarczy sam sprzęt. Liczą się też zgranie, szybka decyzja i sprawna łączność między zastępami. Właśnie tam wychodzi, czy ratownicy z Opola i Kędzierzyna-Koźla potrafią działać jak jeden organizm, kiedy zagrożenie dotyczy chemii, wysokości i czasu, którego zawsze jest za mało.

na podstawie: KWPSP Opole.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Opolu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.