[PIŁKA RĘCZNA] Gwardia Opole – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 41:44 w I Lidze Mężczyzn (Grupa D) – goście wygrywają ostatni mecz sezonu

[PIŁKA RĘCZNA] Gwardia Opole – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 41:44 w I Lidze Mężczyzn (Grupa D) – goście wygrywają ostatni mecz sezonu

W sobotnie popołudnie w Opolu Gwardia przegrała z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 41:44 w 26. kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa D). Dla obu zespołów był to już ostatni występ w tym sezonie, a mimo wyraźnej różnicy w tabeli gospodarze długo trzymali się w grze i nie pozwolili faworytowi odjechać bez walki.

W tabeli przed tym spotkaniem KSZO zajmowało szóste miejsce z 54 punktami, a Gwardia była 13., z dorobkiem 15 oczek. Na parkiecie nie wyglądało to jednak jak starcie drużyn z dwóch różnych światów. Opolanie, choć przedostatni w stawce, od początku grali z ambicją i bez kompleksów, a mecz szybko wszedł w rytm wymiany ciosów. W szczypiorniaku lubi się takie mecze, bo gdy jedna strona trafia, druga od razu szuka odpowiedzi.

Gwardia trzymała kontakt, ale goście byli skuteczniejsi

Właśnie skuteczność okazała się po stronie przyjezdnych najważniejszym argumentem. KSZO, które kończyło rozgrywki z wysokiego szóstego miejsca, potrafiło utrzymać przewagę tam, gdzie liczy się chłodna głowa i dokładność w ataku pozycyjnym. Gwardia odpowiadała własnymi seriami, jednak przy takim wyniku każdy błąd w obronie i każda niewykorzystana sytuacja ważą podwójnie.

Dla opolskich kibiców to była mieszanka niedosytu i uznania. Niedosytu, bo porażka boli zawsze, zwłaszcza u siebie. Uznania, bo gospodarze nie odpuszczali ani na moment i do końca szukali sposobu, by odwrócić losy meczu. Trzeba też podkreślić, że mimo końcowego wyniku Gwardia nie wyglądała na zespół bez argumentów. Walczyła, biegała, próbowała przyspieszać grę i w wielu fragmentach zmuszała rywali do pełnego wysiłku.

Ostatni akord sezonu i pożegnanie po stronie KSZO

Sobotnie spotkanie miało też wymiar symboliczny, bo dla obu ekip było po prostu domknięciem ligowej jesieni, a właściwie całego sezonu. KSZO kończyło go na szóstym miejscu, Gwardia na przedostatniej lokacie, więc wynik w Opolu tylko przypieczętował układ sił z całych rozgrywek. Z perspektywy gospodarzy pozostaje myśl, że w takim meczu można było wycisnąć trochę więcej, ale finalnie to goście zapisali na swoje konto cenne zwycięstwo.

W tle meczu pojawił się także wyraźny akcent pożegnalny, bo kibice i zawodnicy KSZO pożegnali Talanta Dujszebajewa. To już jednak historia wykraczająca poza sam wynik, który w sobotę był najważniejszy: 44 gole dla gości, 41 dla Gwardii i mecz zakończony zwycięstwem zespołu z Ostrowca Świętokrzyskiego.

Dla Opola sezon zakończył się więc porażką, ale też obrazkiem drużyny, która w ostatnim meczu nie spuściła głów i do końca próbowała postawić się wyżej notowanemu rywalowi. W lokalnym sporcie właśnie takie momenty często najlepiej pokazują charakter zespołu.

Gwardia OpoleStatystykaKSZO Ostrowiec Świętokrzyski
41Bramki44
18:25I połowa18:25
13Pozycja6
15Punkty54
LLWLLFormaWWLLW