[PIŁKA NOŻNA] Odra Opole – Unia Skierniewice 3:5. Bolesny finał pogoni w Betclic 1. lidze

[PIŁKA NOŻNA] Odra Opole – Unia Skierniewice 3:5. Bolesny finał pogoni w Betclic 1. lidze

Dwie bramki w dwie minuty przywróciły opolanom nadzieję, ale zamiast punktu albo zwycięstwa przyszło kolejne rozczarowanie. Odra Opole przegrała u siebie z Unią Skierniewice 3:5 w 14. kolejce Betclic 1. ligi, choć prowadziła 1:0, a później potrafiła odrobić straty ze stanu 1:3. Na Itaka Arenie emocji wystarczyło na kilka spotkań. Gospodarzom zabrakło jednak tego, co najważniejsze – skutecznego zakończenia własnej pogoni.

Piątkowy mecz, rozegrany 6 listopada, miał dla Odry szczególną wagę. Opolanie przystępowali do niego z 17. miejsca i dorobkiem 12 punktów. Unia była osiemnasta, zaledwie punkt za nimi. Przy czterech porażkach w pięciu ostatnich ligowych występach gospodarze potrzebowali nie tylko poprawy nastrojów, lecz przede wszystkim zdobyczy w tabeli. Tym bardziej boli, że okazja była bardzo realna.

Palacz dał prowadzenie, ale spokój nie trwał długo

Odra jest w trakcie zmian na ławce trenerskiej. Po ligowej porażce z Pogonią Siedlce 26 października pracę stracił Łukasz Tomczyk, a obowiązki szkoleniowca przejął Piotr Plewnia. Dzień przed spotkaniem z Unią informował o powrocie Nemanji Mijuskovicia do pełnych treningów po urazie mięśnia dwugłowego uda. Treningi wznowili również Mato Miloš i Adrian Liber. Ten ostatni dostał w piątek szansę z ławki.

Początek przyniósł gospodarzom konkretną zaliczkę. W 17. minucie K. Palacz zdobył bramkę na 1:0 i taki wynik utrzymał się do zakończenia pierwszej połowy. Z perspektywy opolskich kibiców był to dobry punkt wyjścia do dalszej części wieczoru. Nawet jeśli do zwycięstwa pozostawała jeszcze długa droga, to właśnie Odra miała wynik po swojej stronie.

Nie brakowało przy tym kartek. Już w 19. minucie upomniany został N. Mijuskovic, a w 41. J. Piroch. Tuż po wznowieniu gry żółte kartki obejrzeli także M. Stepien z Unii i M. Nalepa z Odry. Największe problemy gospodarzy miały jednak dopiero nadejść.

Przy gęstej mgle obraz spotkania zmienił się w ciągu trzynastu minut. Najpierw, w 57. minucie, wyrównał D. Gaska. Pięć minut później J. Mierzwa dał skierniewiczanom prowadzenie 2:1, a w 70. minucie Bartosz Bida wykorzystał rzut karny. Odra z prowadzenia 1:0 znalazła się w położeniu, w którym musiała odrobić dwie bramki.

Plewnia szukał odpowiedzi zmianami. Już w 58. minucie J. Pereza zastąpił Michał Feliks. Przy stanie 1:3, w 71. minucie, weszli Adrian Liber, F. Kupczyk i M. Stas, zastępując T. Gajdę, Palacza oraz B. Baranskiego. Cztery minuty później za S. Gierobę wszedł Branislav Spacil. Jak się okazało, dwóch rezerwowych odegrało w pogoni pierwszoplanowe role.

Więcej lokalnych informacji z Opola jest na faktyopole.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na faktyopole.pl/wydarzenie.

Dwa gole przywróciły nadzieję, słupek zatrzymał Feliksa

Zanim gospodarze wrócili do gry o wynik, Łukasz Wolsztyński miał okazję podwyższyć prowadzenie Unii na 4:1. Nie wykorzystał jej, a opolanie odpowiedzieli najlepiej, jak mogli. W 84. minucie Feliks trafił z rzutu karnego na 2:3. W 86. minucie Spacil po rzucie rożnym doprowadził do remisu. Dwie minuty wystarczyły, by spotkanie znów otworzyło się dla Odry.

Przy stanie 3:3 gospodarze mieli jeszcze szansę na pełny zwrot. W doliczonym czasie Feliks uderzył w słupek. To był moment, który mógł odmienić ocenę całego wieczoru. Zamiast czwartego gola dla opolan przyszła jednak bramka gości: kapitan Unii Mateusz Stępień efektownie trafił z dystansu po rozegraniu rzutu wolnego.

Na tym nieszczęścia Odry się nie skończyły. W piątej minucie doliczonego czasu sytuację sam na sam wykorzystał Miłosz Szczepański, który dołączył do skierniewiczan dzień wcześniej. Ustalił wynik na 5:3 dla przyjezdnych i zamknął gospodarzom drogę do kolejnego powrotu.

Opolanom zostało więc rozczarowanie i świadomość, że trzy zdobyte bramki nie wystarczyły nawet do remisu w spotkaniu z bezpośrednim sąsiadem z tabeli. Następna ligowa okazja do poprawy dorobku przyjdzie 22 listopada na wyjeździe z Lechią Gdańsk. Później Odrę czekają domowy mecz z Polonią Warszawa oraz pucharowe starcie z Ruchem Chorzów. Po takim wieczorze najbardziej potrzebna będzie większa odporność – sam zryw ofensywny okazał się za mało.

Odra OpoleStatystykaUnia Skierniewice
3Gole5
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły