Kilka razy dzwoniła na 112 dla żartu. Policja ustaliła, skąd. Powód zdumiewa!

Mężczyzna trzyma w dłoni smartfon z czerwonym ekranem wyświetlającym numer alarmowy 112.

FOT. KWP Opole

Impreza z koleżankami, śmiechy w tle i telefon na numer alarmowy 112. 24-latka z Gogolina uznała, że policjanci powinni zająć się odblokowaniem jej telefonu. Nie zadzwoniła raz. Połączenia powtarzała, podawała fałszywe dane i domagała się przyjazdu patrolu. Zabawa skończyła się, gdy funkcjonariusze ustalili, kto naprawdę stoi za zgłoszeniami.

24-latka z Gogolina dzwoniła na 112. Powód wprawia w zdumienie

Do zdarzenia doszło podczas spotkania towarzyskiego. 24-letnia kobieta spędzała czas ze znajomymi, kiedy postanowiła zadzwonić pod numer alarmowy 112.

Operator usłyszał nietypowe zgłoszenie. Kobieta twierdziła, że ktoś zablokował jej telefon i oczekiwała, że problem rozwiąże policja.

Nie chodziło o zagrożenie życia, zdrowia ani sytuację wymagającą pilnej interwencji. Mimo to zgłaszająca kilkukrotnie wybierała numer alarmowy.

Podczas rozmów informowała, że znajduje się w Opolu. Podawała też nieprawdziwe dane osobowe. W tle było słychać śmiech innej kobiety.

Operator uprzedził ją o konsekwencjach bezpodstawnego zajmowania numeru alarmowego. Ostrzeżenie nie zrobiło jednak oczekiwanego wrażenia. 24-latka oświadczyła, że czeka na przyjazd policjantów, po czym zakończyła połączenie.

Cała sytuacja mogłaby wyglądać jak kiepski dowcip, gdyby nie fakt, że w tym czasie ktoś inny mógł potrzebować natychmiastowej pomocy.

Więcej lokalnych informacji z Opola jest na faktyopole.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na faktyopole.pl/wydarzenie.

Policjanci ustalili, skąd dzwoniła. Żart skończył się mandatami

Funkcjonariusze nie pozostawili zgłoszeń bez reakcji. Podjęli czynności, które pozwoliły ustalić miejsce wykonywania połączeń.

Okazało się, że za telefonami stoi 24-letnia mieszkanka Gogolina, a nie osoba wymagająca pilnej pomocy w Opolu.

Podczas rozmowy z policjantami kobieta przyznała, że wielokrotnie dzwoniła na numer 112 w trakcie imprezy ze znajomymi. Wyjaśniło się również, że całe zamieszanie miało być żartem.

Konsekwencje okazały się jednak całkiem poważne. 24-latka została ukarana mandatami. Policja nie podała w przekazanej informacji ich liczby ani łącznej wysokości.

Najbardziej uderza nie sam absurdalny powód zgłoszenia, lecz to, że kobieta kontynuowała telefony nawet po ostrzeżeniu operatora. Śmiech koleżanki i fałszywe dane nie zmieniały faktu, że każde połączenie zajmowało czas przeznaczony na obsługę prawdziwych sytuacji alarmowych.

Numer 112 służy do zgłaszania zdarzeń wymagających pilnej pomocy służb, między innymi zagrożenia życia i zdrowia, poważnych wypadków czy niebezpiecznych sytuacji.

Nie jest infolinią do rozwiązywania problemów z telefonem, miejscem na żarty ani sposobem na sprawdzenie, czy policja przyjedzie na wezwanie.

Każde bezpodstawne połączenie angażuje operatora, który w tym samym czasie mógłby odbierać zgłoszenie od osoby potrzebującej ratunku. Powtarzające się telefony dodatkowo utrudniają pracę systemu alarmowego.

Historia 24-latki z Gogolina pokazuje, że nawet pozornie niewinny żart może zakończyć się interwencją policji i karą finansową. Tym razem skończyło się na mandatach. Znacznie poważniejsze konsekwencje mogłyby pojawić się wtedy, gdyby nieuzasadnione połączenia utrudniły przyjęcie rzeczywistego wezwania o pomoc.

Źródło:

  • informacja Policji dotycząca nieuzasadnionych połączeń z numerem alarmowym 112 wykonywanych przez 24-letnią mieszkankę Gogolina.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KWP Opole). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły