[PIŁKA RĘCZNA] WKS Śląsk Wrocław – Corotop Gwardia Opole 38:39 (po rzutach karnych) w ORLEN Superlidze

[PIŁKA RĘCZNA] WKS Śląsk Wrocław – Corotop Gwardia Opole 38:39 (po rzutach karnych) w ORLEN Superlidze

Remis 35:35 po regulaminowym czasie gry oznaczał, że o losach meczu we Wrocławiu zdecydują siódemki. Lepiej wykonali je goście: Corotop Gwardia Opole wygrała serię rzutów karnych 4:3, a spotkanie 4. kolejki ORLEN Superligi z WKS Śląskiem Wrocław zakończyło się wynikiem 38:39. Dla opolskich kibiców to finał, na który trzeba było poczekać dłużej niż do ostatniego gwizdka.

Ten mecz rozstrzygnął się dopiero wtedy, gdy nie było już gry z pola. Liczby pokazują, jak blisko siebie były oba zespoły: Śląsk wygrał pierwszą połowę 18:17, Gwardia odpowiedziała w drugiej wynikiem 18:17. W sumie dało to remis 35:35, bez zwycięzcy po regulaminowym czasie. Dopiero seria karnych przyniosła rozstrzygnięcie korzystne dla drużyny z Opola.

Śląsk prowadził po pierwszej połowie

Niedzielne spotkanie, rozpoczęte 27 września o godz. 16:00, przyniosło w pierwszych trzydziestu minutach 35 bramek. Gospodarze schodzili z przewagą jednego trafienia, więc opolanie mieli przed sobą konkretne zadanie: odrobić 18:17. Sam wynik tej części nie mówi, kiedy padały poszczególne gole ani kto zdobywał je dla obu ekip. Mówi za to wystarczająco dużo o sytuacji Gwardii – do odwrócenia losów meczu nie potrzebowała dużej serii, lecz nie mogła pozwolić, by strata urosła.

Druga połowa przyniosła lustrzany wynik. Tym razem to goście zdobyli 18 bramek, a wrocławianie 17. Opolanie zniwelowali stratę, lecz nie wypracowali przewagi, która zakończyłaby spotkanie w regulaminowym czasie. Przy stanie 35:35 rywalizacja przeniosła się na linię siódmego metra. Tam lepsza była Gwardia – 4:3. To właśnie bramki doliczone z serii karnych dały końcowe 38:39; nie była to wygrana wywalczona jednobramkową przewagą podczas gry.

Dla przyjezdnych najważniejsze było odrobienie bramki straty z pierwszej części. Zrobili dokładnie tyle, ile trzeba było, by dostać kolejną szansę na zwycięstwo. Śląsk przez trzydzieści minut zdobył o jedną bramkę więcej, przez następne trzydzieści o jedną mniej. Ta symetria tłumaczy, dlaczego sam wynik 38:39 nie oddaje przebiegu spotkania: bez siódemek oba zespoły zakończyły grę z identycznym dorobkiem.

Siódemki przedłużyły zwycięską serię Gwardii

Wynik ma znaczenie również w ligowym zestawieniu. W podanych danych Corotop Gwardia Opole zajmuje szóste miejsce z sześcioma punktami, a WKS Śląsk Wrocław jest dziewiąty i ma trzy punkty. Sezonowy bilans opolan to trzy zwycięstwa i jedna porażka, przy bramkach 120:117. Śląsk ma jedno zwycięstwo, trzy porażki oraz bilans bramkowy 114:122. Dla gości wygrana we Wrocławiu jest kolejnym korzystnym wynikiem w tej części rozgrywek; gospodarze znów muszą szukać przełamania.

Obie drużyny mają za sobą po cztery spotkania ligowe, ale ich dorobek wygląda inaczej. Gwardia wygrała trzy razy, wrocławianie tylko raz; w tabeli dzielą ich trzy miejsca i trzy punkty. Różnicę widać też w bilansie bramkowym: opolanie są trzy trafienia na plusie, Śląsk osiem na minusie. Niedzielny mecz pokazał jednak, że te liczby nie muszą przekładać się na przewagę w regulaminowym czasie bezpośredniego starcia.

Jest też wątek bezpośredniej rywalizacji, ważny dla kibiców z Opola. Przed tym spotkaniem Gwardia wygrała pięć ostatnich meczów ze Śląskiem. Poprzedni, rozegrany 7 grudnia 2024 roku w Opolu, zakończył się zwycięstwem gospodarzy 30:25. Tym razem potrzebne były siódemki, ale zwycięska passa opolan w starciach z wrocławianami trwa dalej. Właśnie taki obraz zostaje po niedzielnym meczu: Śląsk miał bramkę przewagi w połowie, Gwardia odrobiła ją w drugiej części, a rozstrzygnięcie przyniosły dopiero rzuty karne.

WKS Śląsk WrocławStatystykaCorotop Gwardia Opole
38Bramki39
18I połowa17
17II połowa18
3Rzuty karne4
9Pozycja6
3Punkty6
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji