[PIŁKA RĘCZNA] I Liga Mężczyzn (Grupa D): Gwardia Opole – CMC VIRTU VIRET Zawiercie 30:46

[PIŁKA RĘCZNA] I Liga Mężczyzn (Grupa D): Gwardia Opole – CMC VIRTU VIRET Zawiercie 30:46

Drugie 30 minut okazało się dla Gwardii Opole najtrudniejszą częścią niedzielnego meczu. Po pierwszej połowie strata do CMC VIRTU VIRET Zawiercie wynosiła pięć bramek, ale w drugiej goście zdobyli ich aż 27 i wygrali w Opolu 46:30. Gospodarze dołożyli w tej części 16 trafień, więc różnica, która na półmetku dawała jeszcze nadzieję na odrobienie strat, urosła do szesnastu goli.

Spotkanie trzeciej kolejki I Ligi Mężczyzn (Grupa D) od początku miało dla obu zespołów inną stawkę. Gwardia szukała pierwszych punktów w sezonie, zawiercianie przyjechali jako lider tabeli. Wynik do pierwszej syreny, 14:19, nie przekreślał szans opolan, choć pokazywał, że muszą znaleźć sposób na skuteczniejszą grę przeciwko gościom. Największa różnica powstała dopiero w drugiej części. Jej bilans, 16:27, najlepiej tłumaczy rozmiary porażki.

Pięć bramek straty, które urosło do szesnastu

Z perspektywy Opola trudno przejść obojętnie obok tych dwóch liczb: 14:19 i 16:27. W pierwszej połowie Gwardia zdobyła czternaście bramek i straciła dziewiętnaście. W kolejnych 30 minutach poprawiła własny dorobek o dwa trafienia, lecz zawiercianie byli jeszcze skuteczniejsi niż wcześniej. To właśnie wtedy mecz, w którym gospodarze mieli jeszcze co odrabiać, zamienił się w wysoką wygraną przyjezdnych.

Nie ma w dostępnych danych zapisu kolejnych akcji, więc nie sposób wskazać jednej bramki czy konkretnej minuty, która przesądziła o losach spotkania. Wyraźny zwrot widać za to w wyniku obu połów: pięciobramkowa przewaga gości zwiększyła się o kolejnych jedenaście trafień. Dla miejscowych kibiców był to bolesny obraz niedzielnego popołudnia. Gwardia rzuciła 30 goli, ale przy 46 bramkach zespołu z Zawiercia nie wystarczyło to do nawiązania walki o punkty.

Zestawienie połów pokazuje też, jak zmienił się obraz tego spotkania. W pierwszych 30 minutach obie drużyny zdobyły łącznie 33 bramki, w kolejnych – już 43. Z tej drugiej puli aż 27 należało do zespołu z Zawiercia. Dla Gwardii oznaczało to, że nawet lepszy dorobek strzelecki niż przed pierwszą syreną nie przełożył się na zmniejszenie dystansu.

Lider z Zawiercia utrzymał swoją serię

Rezultat wpisuje się w układ tabeli po trzech kolejkach. CMC VIRTU VIRET Zawiercie zajmuje pierwsze miejsce z dziewięcioma punktami i kompletem trzech zwycięstw. Gwardia jest czternasta, pozostaje bez punktów i ma trzy porażki. Niedzielny mecz nie zmienił więc kierunku, w którym obie drużyny rozpoczęły rozgrywki, choć dla opolan jego rozmiary są szczególnie dotkliwe.

Bilans trzech rozegranych kolejek dodatkowo wyostrza obraz niedzielnego wyniku. Gwardia przegrała wszystkie swoje spotkania, a zawiercianie każde z trzech zakończyli zwycięstwem. Dziewięć punktów lidera i zero punktów opolan to wyraźny kontrast już na tym etapie rozgrywek. Gospodarze wciąż szukają wyniku, który pozwoli im ruszyć z dorobkiem w tabeli, podczas gdy goście utrzymali komplet możliwych do zdobycia punktów.

Widać to również w sezonowym bilansie bramkowym. Zawiercianie zdobyli dotąd 125 bramek, tracąc 80. Gwardia ma 83 trafienia i 130 goli straconych. Przy takim zestawieniu wynik 30:46 pokazuje różnicę, z którą gospodarze musieli zmierzyć się w trzeciej kolejce, ale nie umniejsza faktu, że zdobyli więcej bramek niż w pierwszej połowie tego spotkania. Problemem pozostała liczba trafień rywali.

To także trzecie z rzędu zwycięstwo CMC VIRTU VIRET w bezpośrednim meczu z Gwardią. Poprzednio zespoły spotkały się 29 marca, kiedy w Zawierciu gospodarze wygrali 48:36. Tym razem różnica była jeszcze większa. Opolanie nadal czekają na pierwsze punkty, a lider wyjeżdża z Opola z kompletem zwycięstw po trzech kolejkach.

Gwardia OpoleStatystykaCMC VIRTU VIRET Zawiercie
30Bramki46
14I połowa19
16II połowa27
14Pozycja1
0Punkty9
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji