[PIŁKA RĘCZNA] KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Gwardia Opole 48:35 w I Lidze Mężczyzn (Grupa D). Opolanie nadal bez punktu

[PIŁKA RĘCZNA] KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Gwardia Opole 48:35 w I Lidze Mężczyzn (Grupa D). Opolanie nadal bez punktu

Gwardia Opole wciąż czeka na pierwszy punkt w I Lidze Mężczyzn (Grupa D). W siódmej kolejce opolanie przegrali na wyjeździe z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 35:48, a w tabeli pozostają na 14. miejscu z zerowym dorobkiem. Gospodarze zajmują ósmą pozycję i mają dziewięć punktów. Dla kibiców z Opola to kolejny trudny wynik, tym bardziej że już w połowie spotkania strata wynosiła siedem bramek.

Sobotni mecz, rozegrany 24 października, nie zmienił zasadniczego obrazu początku sezonu Gwardii: siedem ligowych występów przyniosło jej siedem porażek. KSZO ma bilans trzech zwycięstw i czterech przegranych. Różnicę widać też w liczbie straconych bramek – opolanie mają ich już 292, ostrowczanie 225. Przy takim bilansie każda kolejna okazja do zdobycia punktów nabiera dla Gwardii znaczenia, choć samo spotkanie w Ostrowcu pokazało, jak wiele dzieliło tego dnia oba zespoły.

Wynik 25:18 ustawił zadanie dla Gwardii

Pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 25:18 dla gospodarzy. Przy siedmiobramkowej stracie Gwardia potrzebowała w drugiej części nie tylko skuteczniejszego ataku, lecz także wyraźnego ograniczenia liczby trafień KSZO. Nie udało się ani odrobić dystansu, ani zatrzymać gospodarzy w takim stopniu, by wynik znów stał się otwarty. Ostrowczanie zdobyli następne 23 bramki, a opolanie odpowiedzieli 17 trafieniami.

To właśnie podział wyniku na połowy mówi o przebiegu meczu najwięcej. KSZO wygrał pierwszą część różnicą siedmiu bramek, drugą – sześciu. Przewaga gospodarzy nie wynikała więc wyłącznie z jednego fragmentu spotkania. Przez oba okresy gry zdobywali więcej bramek od Gwardii, a końcowe 48:35 oznacza trzynaście trafień różnicy. Łącznie oba zespoły rzuciły 83 bramki, ale ta wysoka liczba nie przełożyła się na emocje związane z wynikiem w ostatnich minutach: opolanie musieli gonić stratę z pierwszej połowy, a dystans jeszcze się powiększył.

Dla Gwardii 35 zdobytych bramek może być punktem odniesienia przy ocenie gry w ataku, lecz w Ostrowcu nie wystarczyło to do nawiązania skutecznej rywalizacji o punkty. Przy 48 trafieniach KSZO trudno było myśleć o odwróceniu losów meczu. Z perspektywy opolskich kibiców najbardziej dotkliwa jest więc nie sama liczba straconych goli, ale to, że nawet tak częste trafianie do bramki gospodarzy nie pozwoliło zmniejszyć przewagi z półmetka.

Więcej lokalnych informacji z Opola jest na faktyopole.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na faktyopole.pl/wydarzenie.

Ostrowczanie znów lepsi od opolan

Ten wynik wpisuje się również w niedawną historię spotkań obu drużyn. Przed sobotnim meczem KSZO wygrał dwa ostatnie bezpośrednie pojedynki. W maju zwyciężył w Opolu 44:41, teraz ponownie okazał się lepszy, i to wyraźniej. Tamto starcie dzieliły tylko trzy bramki; tym razem różnica urosła do trzynastu. To zestawienie nie tłumaczy całego sezonu żadnej z drużyn, ale dobrze pokazuje skalę zadania, jakie stało przed Gwardią w Ostrowcu.

Po siedmiu kolejkach KSZO ma na koncie 230 zdobytych i 225 straconych bramek. Bilans Gwardii to 209:292. Opolanie pozostają bez zwycięstwa i bez punktów, a mecz z ósmym zespołem tabeli nie przyniósł przełamania. Gospodarze natomiast dopisują wygraną, która pozwala im utrzymać dziewięciopunktowy dorobek wskazany w ligowym zestawieniu. Dla Gwardii najważniejsze pozostaje teraz przerwanie serii porażek – po wyjeździe do Ostrowca czekanie na pierwszy zdobyty punkt trwa nadal.

KSZO Ostrowiec ŚwiętokrzyskiStatystykaGwardia Opole
48Bramki35
25I połowa18
23II połowa17
8Pozycja14
9Punkty0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły