Nad wodą łatwo o błąd. W Opolu przypominają zasady, które ratują życie

Nad wodą łatwo o błąd. W Opolu przypominają zasady, które ratują życie

FOT. Urząd Miasta Opola

Na plaży i nad jeziorem najczęściej zawodzi nie pogoda, tylko chwila lekkomyślności. W Opolu przypomniano więc zasady, które mają przeciąć ten schemat, zanim zrobi się naprawdę niebezpiecznie. Zestaw przygotowano razem z Rafałem Sajkowskim – ratownikiem wodnym i członkiem OSP Oddziału Ratownictwa Wodnego, a także byłym dowódcą zmiany w Państwowej Straży Pożarnej. To nie są teoretyczne rady, lecz proste decyzje, które latem mogą przesądzić o zdrowiu i życiu.

  • Alkohol, pośpiech i szok termiczny zaczynają większość kłopotów
  • Dzieci i sprzęt wodny wymagają większej dyscypliny niż plażowy luz
  • Gdy coś idzie źle, liczą się sekundy i właściwy numer alarmowy

Alkohol, pośpiech i szok termiczny zaczynają większość kłopotów

Pierwsze ostrzeżenie dotyczy alkoholu. Nawet niewielka ilość zmienia ocenę odległości, głębokości i własnych możliwości, a do tego osłabia rozsądek oraz czujność. Człowiek po drinku czy piwie łatwiej ignoruje sygnały ostrzegawcze, a przy upale może też nie zauważyć, że organizm jest już przegrzany.

Równie ważne jest wejście do wody bez pośpiechu. Po długim pobycie na słońcu ciało nie powinno trafiać do chłodnej wody od razu. Najpierw warto zanurzyć nogi, a potem stopniowo przyzwyczaić organizm, polewając wodą głowę, szyję i klatkę piersiową. Taki prosty zabieg zmniejsza ryzyko szoku termicznego.

W Opolu przypomniano też, by korzystać wyłącznie z kąpielisk strzeżonych przez ratowników. Biała flaga oznacza, że można wejść do wody, czerwona – że obowiązuje bezwzględny zakaz. Do tego dochodzi rozsądek przy dłuższych dystansach. Samotne opływanie jeziora albo wyprawa na zbyt ambitny odcinek to proszenie się o kłopoty, bo skurcz lub nagłe osłabienie może dopaść nawet doświadczonego pływaka. Pomocne bywają boje ratownicze typu „Pamelka”, które ułatwiają utrzymanie się na powierzchni.

Dzieci i sprzęt wodny wymagają większej dyscypliny niż plażowy luz

Druga grupa zasad dotyczy najmłodszych. Dzieci nad wodą nie mogą zostać bez stałej opieki dorosłych, bo odpowiedzialność za nie spoczywa na opiekunach, a nie na ratowniku. To właśnie brak nadzoru najczęściej otwiera drogę do sytuacji, których potem nie da się już odwrócić.

Warto też odróżniać zabawkę od zabezpieczenia. Dmuchane rękawki, koła czy materace kupione w sklepie z zabawkami nie zastępują sprzętu ochronnego. Jeśli ktoś planuje pobyt nad wodą z dzieckiem, sens ma tylko kamizelka asekuracyjna albo ratunkowa z odpowiednim atestem.

Do bezpiecznego wypoczynku dochodzą jeszcze rzeczy mniej spektakularne, ale bardzo potrzebne: nakrycie głowy, krem z filtrem i regularne picie wody. Przegrzanie i odwodnienie potrafią szybko popsuć nawet krótki pobyt na słońcu, zwłaszcza gdy kąpiel łączy się z długim przebywaniem na plaży.

Gdy coś idzie źle, liczą się sekundy i właściwy numer alarmowy

Najostrzejsze ostrzeżenie dotyczy skoków do nieznanej wody. Otwarte akweny i miejsca przy pomostach nie są przestrzenią na sprawdzanie odwagi. Pod powierzchnią mogą znajdować się kamienie, konary albo inne przeszkody naniesione przez prądy wodne, których nie widać z brzegu. Skok „na główkę” w takim miejscu może skończyć się tragicznie albo zostawić trwały uraz.

Tak samo trzeba pamiętać o zasadach korzystania ze sprzętu wodnego. Na pływających jednostkach – także motorówkach i skuterach wodnych – kamizelka asekuracyjna lub ratunkowa nie jest dodatkiem, tylko obowiązkiem. Do tego dochodzą przepisy dotyczące prędkości i zachowania bezpiecznej odległości od brzegu.

Przypomniano również, że ratownik nie zastąpi ostrożności wypoczywających. Nawet na strzeżonym kąpielisku nie da się pomóc każdemu w każdej sytuacji, a osoba podejmująca akcję sama musi dbać o własne bezpieczeństwo. Jeśli ktoś zauważy zagrożenie, nie powinien tracić czasu na nagrywanie zdarzenia. Trzeba od razu reagować i wzywać pomoc – pod numer 112 albo na linię WOPR 601 100 100. Właśnie taka szybka decyzja może zdecydować, czy skończy się na strachu, czy na tragedii.

na podstawie: UM Opole.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Opola). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.