[PIŁKA RĘCZNA] ASPR Zawadzkie – Gwardia Opole 36:29. I Liga Mężczyzn (Grupa D), 4. kolejka

[PIŁKA RĘCZNA] ASPR Zawadzkie – Gwardia Opole 36:29. I Liga Mężczyzn (Grupa D), 4. kolejka

Jedna bramka dzieliła zespoły w połowie meczu, więc dla kibiców Gwardii Opole wyjazd do Zawadzkiego wciąż mógł zakończyć się pierwszym ligowym zwycięstwem. Ostatecznie spotkanie ASPR Zawadzkie – Gwardia Opole skończyło się wynikiem 36:29, a o siedmiobramkowej różnicy przesądziła znacznie lepsza druga część w wykonaniu gospodarzy.

Opolanie przyjechali na mecz czwartej kolejki I Ligi Mężczyzn w Grupie D bez punktu. Przez pierwsze 30 minut wynik pozwalał im myśleć o przełamaniu, lecz po wznowieniu gry to ASPR zdobył o sześć bramek więcej. Dla Gwardii oznacza to czwartą porażkę w czwartym występie. Tym dotkliwszą, że jeszcze w połowie spotkania strata była niewielka.

15:14 dawało Gwardii nadzieję

Pierwsza połowa skończyła się prowadzeniem ASPR 15:14. Z perspektywy gości z Opola był to wynik, który niczego nie rozstrzygał: jedna bramka straty w szczypiorniaku może zniknąć bardzo szybko. Gwardia pozostawała więc blisko gospodarzy w najważniejszym momencie przed drugimi 30 minutami, choć to zawodnicy z Zawadzkiego schodzili z minimalną przewagą.

Wynik tej części warto zestawić z sytuacją opolskiego zespołu. Gwardia przystępowała do czwartej kolejki po trzech porażkach, a wyjazd do Zawadzkiego był kolejną okazją, by przerwać serię. Szczegółowych zwrotów akcji z pierwszej połowy nie oddaje sam zapis 15:14, ale pokazuje on wyraźnie, że przed wznowieniem gry goście nie musieli odrabiać dużej straty. Z punktu widzenia kibiców z Opola właśnie dlatego późniejszy rozmiar porażki może szczególnie uwierać.

ASPR też nie zaczynał sezonu bez trudności. W pierwszej kolejce przegrał u siebie z MKS Olimpią MEDEX Piekary Śląskie 20:27, a w drugiej uległ na wyjeździe CMC VIRTU VIRET Zawiercie 24:42. Jeszcze po trzech kolejkach drużyna z Zawadzkiego miała trzy punkty i zajmowała 11. miejsce w grupie. Mecz z Gwardią dawał jej szansę na poprawienie tego dorobku. Opolanie przez jedną połowę utrzymywali jednak wynik na tyle bliski, że gospodarze nie mogli jeszcze być pewni zwycięstwa.

21:15 w drugiej połowie zmieniło obraz meczu

Druga część przyniosła wynik 21:15 dla ASPR. To sześć bramek różnicy w ciągu 30 minut, które dołożyły się do jednej bramki przewagi z pierwszej połowy. Stąd końcowe 36:29. Gwardia zdobyła po wznowieniu gry o jedną bramkę więcej niż wcześniej, ale gospodarze powiększyli swój dorobek znacznie mocniej: z 15 trafień w pierwszej części do 21 w drugiej.

Dla opolskiego zespołu to najważniejszy wniosek z tego wyjazdu. Przy stanie 15:14 mecz pozostawał otwarty, lecz utrzymanie kontaktu z rywalem wymagało równie dobrego wyniku także w kolejnych 30 minutach. Gwardii się to nie udało. Siedmiobramkowa porażka nie wynikała z dużej straty na półmetku, tylko z tego, jak bardzo zmieniła się różnica między zespołami w drugiej odsłonie.

Po czterech kolejkach ASPR Zawadzkie jest szósty w tabeli z sześcioma punktami oraz bilansem dwóch zwycięstw i dwóch porażek. Gwardia Opole zajmuje 14. miejsce, nadal ma zero punktów i cztery przegrane. Sezonowy bilans bramek również pokazuje, jak trudny jest początek rozgrywek dla gości: 112 zdobytych i 166 straconych. U gospodarzy te liczby wynoszą 113 i 124.

Sobota, 3 października, nie przyniosła więc opolskim kibicom oczekiwanego przełamania. Gwardia mogła wracać myślami do wyniku z połowy spotkania, bo wtedy dzielił ją od ASPR tylko jeden gol. W tabeli liczy się jednak pełne 60 minut. Te w Zawadzkiem dały gospodarzom awans na szóste miejsce, a opolan pozostawiły bez punktów po czterech kolejkach.

ASPR ZawadzkieStatystykaGwardia Opole
36Bramki29
15I połowa14
21II połowa15
6Pozycja14
6Punkty0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły